News
Najlepszy hip-hopowy klip 2023 wybrany
Wyniki gali PL Music Video Awards.
Teledysk „Bym poszedł” został wybrany najlepszym klipem 2023 roku w kategorii hip-hop. Wideo promuje płytę składu Łona x Konieczny x Krupa „Taxi”.
6 edycja jedynego w Polsce festiwalu wideoklipów przeszła do historii. Jury w składzie: Bovska, Helena Ganjalyan, Maciej Aleksander Bierut, Filip Załuska i Michał Jankowski zdecydowało, że najlepszym polskim teledyskiem 2023 jest klip autorstwa Nikodema Marka i Kuby Wójcika do utworu FIFI HOLLYWOOD Darii Zawiałow. – Za świetnie zobrazowaną emocję tęsknoty za czymś trudnym do uchwycenia w słowach, podejrzaną okiem kamery
w sposób niewymuszony i lekki, a jednocześnie wciągający. Za świetne zdjęcia, casting
i spójność z muzyką i tekstem.
PL Music Video Awards to jedyne w Polsce wydarzenie w całości poświęcone wideoklipom. – Jesteśmy dumni, że dzięki nam Łódź stała się stolicą polskiego wideoklipu i miejscem spotkań twórców oraz miłośników wideoklipów. Twórcy cieszą się z nominacji i przyznanych przez Jury nagród – mówi Wojtek Augustyniak, organizator festiwalu.
Ta edycja wydarzenia była wręcz rekordowa. A to za sprawą twórców, którzy zgłosili w sumie 963 teledysków, a to oznacza o ponad 400 klipów więcej niż rok temu. Wyniki obrad Jury zostały ogłoszone podczas uroczystej gali w Monopolis prowadzonej przez Paulę Jeronim
i Maxa Kapłona, której motywem przewodnim były lata 90.
Zdobywcy Grand Prix poza statuetką otrzymują również nagrodę o wartości 10 000 zł
w postaci opłacenia części kosztów produkcji kolejnego teledysku. Nagrodę ufundował partner festiwalu firma Film Produkcja.
Zwycięzcy 6. edycji PL Music Video Awards:
● Grand Prix – Nikodem Marek, Jakub Wójcik za teledysk „FIFI HOLLYWOOD” (Daria Zawiałow)
Uzasadnienie jury: Za świetnie zobrazowaną emocję tęsknoty za czymś trudnym do uchwycenia w słowach, podejrzaną okiem kamery w sposób niewymuszony i lekki,
a jednocześnie wciągający. Za świetne zdjęcia, casting i spójność z muzyką i tekstem.
● Alternatywa – Dawid Misiorny & Tymon Nogalski za teledysk „DO WIDZENIA” (ZDECHŁY OSA FEAT. BRODKA)
Uzasadnienie jury: Za oryginalne podejście do narracji wizualnej wykorzystującej motyw upozorowanej filmowej Stopklatki. Za oryginalne pokazanie zderzenia dwóch scenicznych osobowości Brodki i Zdechłego osy — ich estetyk, stylu i podejścia do grania muzyki.
● Dance/Electronic – Mikołaj Rudyk, Jakub Polaczyk za teledysk „My Devils” (naked relaxing)
Uzasadnienie jury: Drapieżność to siła, energia, i moc, której nie można zignorować. Jury doceniło nie tylko oryginalność formy, która ukazuje znane motywy w nowy sposób, ale również aspekt użycia AI, który stanowi integralną część historii, a nie jest tylko efektem. To dzieło, które pulsuje intensywnością i zostaje w pamięci.
● Hip-hop – Krzysztof Kiziewicz za teledysk „BYM POSZEDŁ” (Łona x Konieczny x Krupa)
Uzasadnienie jury: Za wykorzystanie nieszablonowego tematu do gatunku muzycznego, który zwiększa głębię przekazu utworu, za prawdę życia codziennego i ludzkie podejście, za użyczenie sceny i pokierowanie światła reflektorów na tych, którzy są w nim rzadko.
● Pop – Nikodem Marek, Jakub Wójcik za teledysk „FIFI HOLLYWOOD” (Daria Zawiałow)
Uzasadnienie jury: Za uchwycenie czegoś niezwykle ulotnego — momentu bycia poza czasem i miejscem, za zabranie nas do ciekawie utkanego świata, który wzbudza pragnienie bycia tam z bohaterami, pragnienie swobody; za klimat, feeling, zmysłowość, nienachalność i lekkość. Za sznyt operatorski, piękne kolory i dopracowane kadry.
● Rock i Ostre Brzmienia – Dariusz Szermanowicz za teledysk „Once Upon A Pale Horse” (Behemoth)
Uzasadnienie jury: Za bardzo wysoki poziom wizualny, który konsekwentnie realizuje od lat identyfikację wizualną najlepszej grupy heavymetalowej na świecie.
● Extra – Mateusz Miszczyński za teledysk „Don’t break my heart” (hania rani)
Uzasadnienie jury: Za oszczędną, minimalistyczną formę, refleksyjność i pozostawienie przestrzeni dla wyobraźni widza, za czułość względem bohaterki. Za konsekwentnie budowany język reżysera i operatora.
● Mikrobudżet – Gomie The Homie, Kamili Cesarskiej i Weroniki Biniek za teledysk „EJ STOP” (Odys)
Uzasadnienie jury: Za dystans, poczucie humoru, wyczucie stylu i konsekwentną realizację całości, mimo skromnych możliwości finansowych.
● Animacja – Kamil Wójcik za teledysk „Ryż i kurczak” (BLITZED)
Uzasadnienie jury: Za wspaniałe wykorzystanie wymierającego gatunku ręcznie rysowanej animacji i oryginalną estetykę, za błyskotliwe poczucie humoru, które ukazuje się też na drugim i trzecim planie, za kinetyczną energię opowiadanej historii, którą nie ustępuje ani na krok żywiołowej muzyce.
● Ważny Przekaz – Stefan Łazarski za teledysk „Jaguary” (Zero89)
Uzasadnienie jury: Twórcy w filmowej, bardzo realistycznej i niemal dokumentalnej formie pokazali świat funkcjonujący obok nas w ukryciu. Jego brutalność
i bezwzględność. Bolesny obraz pozostający długo w pamięci — bardzo mocny przekaz.
● All Around the World – Gregory Ohrel za teledysk „Nsera feat. Damon” (Fatoumata Diawara)
Uzasadnienie jury: Jury doceniło pracę, w której w nowoczesnej formie, budując sugestywne metafory, twórca ukazuje, że relacje między Afryką i Zachodem, między kulturą masową a rdzenną tradycją pozostają oparte na jawnej i ukrytej przemocy. Trafny dobór środków i wizualne piękno teledysku wyostrza krytyczny przekaz.
● Nagroda Publiczności – Kamil Wójcik za teledysk „Ryż i kurczak” (BLITZED)
Zobacz pełną listę nominowanych!
Masterclass i warszaty w klimacie lat 90.
PL Music Video Awards to też spotkania i panele dyskusyjne z profesjonalistami z branży. Festiwal otworzył panel „Kolorowe sny lat 90. Retro Rewind” Romana i Wojciecha Przylipiaków. Masterclass i warsztaty prowadzili: Bartłomiej Topa, Igor Kaczmarek, Marek Skrzecz, Jarosław Szoda, Konrad Mikołajczyk i Karol Brzeziński z Film Produkcja oraz jurorzy: Maciej Aleksander Bierut, Filip Załuska, Helena Ganjalyan i Bartek Szpak. Tradycyjnie, jak co roku, nie zabrakło też Nocy Polskich Wideoklipów, czyli pokazu nominowanych teledysków. Wstęp na wszystkie wydarzenia był bezpłatny!
Organizatorem festiwalu PL Music Video Awards jest Fundacja Inicjatyw Kulturalnych „Plaster”. Partner główny to Łódzkie Centrum Wydarzeń. Partner miejsca — Monopolis. Partnerzy wydarzenia: ZAiKS Film Produkcja, ASP Łódź, Przestrzeń, Akademickie Centrum Designu, Mitsubishi Motors Polska, PURO Łódź, Mediateka MeMo, ŁOWCY, Niebostan, Przestrzeń, Oxymoron. Festiwal realizowany jest dzięki dofinansowaniu z budżetu Miasta Łodzi.
News
Eldo zdradził, dlaczego raperzy podpisywali kiedyś słabe kontrakty
Raper nie wierzył, że w wieku 47 lat nadal będzie rapował.
Eldoka jest na scenie od 30 lat i sam przyznaje, że jako 19-latek nie uwierzyłby, dokąd zaprowadzi go rap.
Eldoka ma za sobą trzy dekady w polskim hip-hopie, ale jego historia jeszcze się nie kończy. 47-letni dziś raper wrócił do początków swojej drogi i opowiedział, jak zupełnie inaczej jego pokolenie patrzyło na rap, kiedy dopiero budowała się rodzima scena.
– 19-letni Eldoka by nie uwierzył w to, że 47-letni Eldoka będzie na scenie. Jestem o tym przekonany. Większość wykonawców z naszej generacji nie zakładała w ogóle, że będzie to robiła. Naszym celem nie był sukces, naszym celem było napi*rdalać – my chcieliśmy rapować.
Według Eldoki na początku nie było wielkich biznesplanów, kalkulowania zasięgów czy myślenia o karierze na następne dekady. Liczyło się przede wszystkim nagrywanie i możliwość wyjścia ze swoją muzyką do ludzi. To podejście miało też swoją cenę.
– Dlaczego podpisywaliśmy idiotycznie słabe kontrakty płytowe? Bo się tym nie interesowaliśmy. Nas interesowało to, żeby wyjść i bombardować. To był nasz cel. Nigdy też nie sądziliśmy, że to się uda, że okaże się, że 1, 2 czy 3 płyta spowoduje, że ludzie poczują taką łączność z nami, że zbudujemy relację, która trwa 30 lat.
Ta relacja faktycznie przetrwała trzy dekady. Eldoka pozostaje aktywny, a wiosną 2027 roku ponownie ruszy w trasę koncertową, podczas której pojawi się w kilku polskich miastach. Dla rapera, który jako nastolatek nie zakładał nawet, że będzie robił to w wieku 47 lat, historia zatoczyła naprawdę szerokie koło.
News
KRS-One chce stworzyć hip-hopowe dzielnice w miastach na całym świecie
Newark powiedziało „tak”.
KRS-One chce, by hip-hop dostał własne dzielnice na wzór Chinatown i Little Italy, a pierwszy projekt „Little Hip-Hop” ma powstać w Newark.
Hip-hop ma dostać własny kawałek miasta
KRS-One od lat walczy o to, żeby hip-hop był traktowany nie tylko jak gatunek muzyczny, ale pełnoprawna kultura z własną historią i dziedzictwem. Teraz legenda Bronksu idzie o krok dalej i proponuje stworzenie „Little Hip-Hop” w miastach na całym świecie.
Raper przedstawił swój pomysł podczas dyskusji, w której uczestniczył również Fat Joe. Koncepcja jest prosta. Skoro w wielu amerykańskich miastach funkcjonują Chinatown, Little Italy czy inne dzielnice skupione wokół konkretnych kultur i społeczności, dlaczego hip-hop nie miałby dostać własnej przestrzeni?
KRS-One powiedział:
– Dlaczego nie możemy mieć Little Hip-Hop w każdym mieście na świecie? Little Hip-Hop, tak jak macie małe Chinatown, dajcie nam mały kawałek. Najbardziej zaniedbaną część waszego miasta, dajcie ją hip-hopowi.
Little Hip-Hop ma połączyć kulturę, biznes, historię i turystykę
Za pomysłem stoi jednak coś więcej niż postawienie kilku pomników i przypomnienie historii rapu. KRS-One chce skupić hip-hopową działalność w jednym miejscu i wykorzystać kulturę do rozwoju zaniedbanych części miast.
Jak tłumaczył, jego celem jest „scentralizowanie hip-hopu w jednej części miasta” oraz „sprowadzenie miejsc pracy do tej części”.
Następnie rozwinął swoją wizję:
– Wszyscy przedsiębiorcy, którzy pracują z hip-hopem, mieliby miejsce, żeby założyć tam swój biznes. Przyciągamy również do miasta turystów z całego świata.
W praktyce „Little Hip-Hop” miałoby więc łączyć kulturę, biznes, historię i turystykę. KRS chce, żeby na całym przedsięwzięciu korzystali również mieszkańcy dzielnic, które przez lata pozostawały na uboczu większych inwestycji.
Newark ma być pierwsze
Co najważniejsze, projekt nie pozostaje wyłącznie luźnym pomysłem rzuconym podczas rozmowy. Według KRS-One’a burmistrz Newark w New Jersey, Ras J. Baraka, zaakceptował propozycję stworzenia „Little Hip-Hop” w mieście.
Newark ma już zresztą mocne połączenie z inicjatywami KRS-One’a. To właśnie tam działa The Temple of Hip-Hop, organizacja założona przez rapera w 1996 roku i określana jako międzynarodowe centrum kulturalne związane z hip-hopem.
Jeśli wizja KRS-a pójdzie zgodnie z planem, Newark może być dopiero początkiem. Raper jasno daje do zrozumienia, że docelowo chciałby zobaczyć podobne hip-hopowe enklawy w miastach na całym świecie.
Szpaku pojawi się w nowym odcinku „Naszego Nowego Domu”, ale nie w roli, której można byłoby się spodziewać.
Na oficjalnym profilu Polsatu pojawiła się zapowiedź czwartkowego odcinka programu „Nasz Nowy Dom”. W krótkim materiale można dostrzec Szpaka, choć raper nie pojawia się bezpośrednio na planie remontowego show.
Mateusz pokazuje się na ekranie telewizora i kieruje kilka słów do Zuzi, dla której ekipa programu wyremontowała dom.
– Cześć Zuzia, tu Szpaku.
Produkcja skontaktowała się z raperem?
Wszystko wskazuje na to, że Zuzia jest fanką Szpaka, a produkcji udało się skontaktować z raperem i namówić go do nagrania dla niej specjalnych pozdrowień. Krótki fragment znalazł się już w oficjalnej zapowiedzi odcinka.
Nie będzie więc raczej pełnoprawnego udziału Szpaka w ekipie „Naszego Nowego Domu”, ale dla bohaterki programu wiadomość od jednego z najpopularniejszych raperów w kraju może być jedną z większych niespodzianek przygotowanych przez produkcję.
Odcinek „Naszego Nowego Domu”, w którym zobaczymy nagranie od Szpaka, zostanie wyemitowany w czwartek o godz. 20:30 na antenie Polsatu.
News
Joe Budden po pojednaniu Kanye Westa z Big Seanem. „Najbardziej żenujące gówno na świecie”
Joe Budden uderza w Ye pełna mocą.
Joe Budden docenił powrót Kanye Westa i Big Seana na jedną scenę, ale jednocześnie brutalnie rozliczył Ye z tego, jak przez lata traktował swoich najbardziej lojalnych ludzi.
4 września podczas koncertu Kanye Westa na Soldier Field w Chicago na scenie pojawił się Big Sean. Dla fanów starego G.O.O.D. Music był to mocno nostalgiczny moment, szczególnie biorąc pod uwagę burzliwą historię obu raperów.
Do ich spotkania odniósł się Joe Budden w swoim podcaście. Przyznał, że sam reunion wyglądał dobrze, ale ma ogromny problem z tym, jak Ye potrafi publicznie niszczyć relacje z ludźmi, którzy przez lata stali po jego stronie, a później wracać do nich, jakby nic się nie wydarzyło.
– Właśnie tego w nim nienawidzę. Nienawidzę tego, jak odwraca się od ludzi, którzy zawsze byli po jego stronie, a kiedy tylko ma na to ochotę, po prostu znowu się z nimi godzi. Uważam, że to najbardziej żenujące gówno na świecie – powiedział Budden.
Według byłego rapera nie jest to w przypadku Ye pojedyncza sytuacja, tylko schemat powtarzający się od lat.
– To już 19. raz, kiedy widzimy coś takiego konkretnie u Kanye. Nie mówię, że nikt inny tego nie robi. On robi to częściej, niż kiedykolwiek widziałem podczas całego mojego czasu w hip-hopie i teraz jest to już obrzydliwe – stwierdził.
„Kompletnie zesrał się na Big Seana”
Budden przypomniał, że konflikt Kanye z Big Seanem nie ograniczał się do zwykłej sprzeczki między ziomalami. Ye publicznie uderzał w swojego byłego podopiecznego, dlatego obecne pojednanie nie kasuje tego, co wydarzyło się wcześniej.
– Kompletnie zesrał się na Big Seana. Kompletnie się na niego zesrał. Nie potraktował go jak kogoś, do kogo miał choć odrobinę sympatii. A teraz proszę bardzo. Znowu mamy reunion – powiedział Budden.
Jednocześnie gospodarz podcastu zaznaczył, że samo zobaczenie Seana i Kanye ponownie razem było dla niego czymś pozytywnym.
– Uważam, że ten reunion jest świetny, bo kochamy Big Seana i Kanye – przyznał.
Joe Budden was not a fan of Kanye making up with Big Sean at his recent Chicago concert.
— The Art Of Dialogue (@ArtOfDialogue_) September 5, 2026
“get both of them the F* outta here”.
He continued:
“Big Sean don’t text me, you hate eachother, we not in 2013”
(🎥Joe Budden Podcast/Youtube)
pic.twitter.com/z6GjILBiV2
News
Macklemore nie wycofuje się z „Free Palestine”. Odpowiedział krytykom
„Nigdy nie powinno to budzić kontrowersji”.
Macklemore zabrał głos po fali krytyki wywołanej jego przemową „Free Palestine” na stadionie MetLife podczas koncertu Eda Sheerana.
Występ Macklemore’a przed Edem Sheeranem w New Jersey odbił się szerokim echem i wywołał polityczną burzę. Teraz raper odniósł się do reakcji, publikując w serwisie X nagranie swojej przemowy.
Do materiału dołączył krótkie, ale wymowne zdanie:
– Pragnienie, by wszyscy ludzie byli traktowani równo, nigdy nie powinno budzić kontrowersji.
43-letni artysta nie wycofuje się więc ze swoich słów. Wręcz przeciwnie, ponownie udostępnił wystąpienie, przez które znalazł się na celowniku krytyków.
Wanting all humans to be treated equal should never be controversial. pic.twitter.com/BOJ9xMoIZn
— Macklemore (@macklemore) September 7, 2026
Chcą usunięcia Macklemore’a z trasy Eda Sheerana
Sprawa nabrała rozpędu po tym, jak Israeli-American Council wystosowała petycję, w której domaga się usunięcia rapera z trwającej trasy Eda Sheerana. Organizacja zarzuca mu wykorzystanie wielkiego koncertu do promowania jednostronnego przekazu politycznego.
– To był koncert Eda Sheerana, a nie wiec polityczny, protest ani wydarzenie aktywistyczne. Problemem nie jest to, czy Macklemore ma prawo posiadać poglądy polityczne. Pytanie brzmi, gdzie należy wyznaczyć granicę, kiedy support wykorzystuje globalną platformę koncertową do promowania jednostronnej agendy politycznej.
W dalszej części petycji dodano:
– Staje się to jeszcze bardziej niepokojące, gdy przekaz opiera się na wybiórczych obrazach, stronniczej narracji i kwestionowanych twierdzeniach przedstawianych ogromnej publiczności jako fakty, bez kontekstu i pokazania złożoności sytuacji.
„Chciałem powiedzieć dwa słowa: wolna Palestyna”
To właśnie przemowa Macklemore’a na MetLife Stadium stała się głównym punktem całej afery. Raper wprost powiedział publiczności, że jednym z powodów, dla których zdecydował się pojawić na trasie Eda Sheerana, była możliwość zabrania głosu w sprawie Palestyny.
– Jednym z powodów, dla których chciałem wziąć udział w tej trasie, było to, że chciałem stanąć tutaj, na scenach i stadionach w całej Ameryce, i powiedzieć dwa słowa, które są bardzo bliskie mojemu sercu: wolna Palestyna. Chcę, żeby te słowa wybrzmiały głośno i wyraźnie, żeby ludzie od Gazy aż po okupowany Zachodni Brzeg wiedzieli, że o nich nie zapomnieliśmy. A następny utwór został zainspirowany odwagą studentów Uniwersytetu Columbia, którzy rozpoczęli ruch obozowisk protestacyjnych, który zmobilizował cały świat i otworzył serca, w tym moje. Dlatego dziękuję tym studentom, którzy ryzykowali swoje dyplomy, czesne i stypendia, którzy stanęli i powiedzieli: nie.
Na tym nie skończył. Macklemore zwrócił się również bezpośrednio do społeczności żydowskiej i zaznaczył, że jego krytyka dotyczy działań Izraela, a nie Żydów.
– Do wszystkich moich żydowskich braci i sióstr: krytyka Izraela, krytyka apartheidu i sprzeciw wobec ludobójstwa w żaden sposób nie są krytyką was. Moim przesłaniem jest pokój, miłość i to, by wszyscy ludzie byli traktowani z godnością, szacunkiem i równością. Dlatego mówię: wolna Palestyna, wolny Liban, wolna Kuba, wolne Kongo, wolny Sudan, wolni wszyscy ludzie w Ameryce żyjący w strachu przed tą terrorystyczną organizacją ICE. Nikt z nas nie będzie wolny, dopóki wszyscy nie będziemy wolni”.
Ed Sheeran ani organizator koncertów Live Nation nie odnieśli się publicznie do sprawy.
-
News2 dni temuRedman rozwalił Eminemowi system. Jeden wers zmienił jego podejście do rapu
-
News2 dni temuMes ujawnił, że Stasiak stoi za sukcesem Dawida Podsiadło
-
News3 dni temuMałolat K2 zapowiada rozliczenie z Popkiem. „Nasz konflikt był prawdziwy”
-
teledysk4 dni temuTPS „Kevin sam w domu” – uliczny raper mierzy się z samotnością
-
News2 dni temuPaluch z polskimi flagami na Narodowym Stadionie Francji
-
News3 dni temuJeden Osiem L na Narodowym. Sanah wyciągnęła ich na scenę
-
News3 dni temuSentino wyjawił, ile zarobił na muzyce w 2026 roku
-
News2 dni temuKeefe D po skazaniu za zabójstwo Tupaca: „Prosiłem o pomoc Diddy’ego i Dr. Dre”