News
Pół miliona osób zapisało się na premierę „Bully” Ye
Kanye West wyprzedził A$AP Rocky’ego.
Kanye West szykuje się do premiery albumu „Bully”, który mimo chaosu wokół rapera przyciąga dużą uwagę słuchaczy. Na Spotify projekt zbliża się do pół miliona zapisów przedpremierowych, a według zapowiedzi ma trafić do sieci jeszcze w styczniu.
Choć ostatnie miesiące dla Ye bardziej kojarzyły się z kontrowersyjnymi wypowiedziami niż muzyką, zainteresowanie jego kolejnym solowym materiałem nie słabnie. „Bully” zapowiedziano pod koniec 2024 roku, po czym album wielokrotnie zmieniał planowaną datę premiery. Teraz wszystko wskazuje na to, że tym razem termin ma zostać dotrzymany.
„Bully” jest czwartym najczęściej pre-save’owanym albumem na świecie. Wyprzedzają go jedynie projekty Joji’ego, Gorillaz oraz soundtrack do „Wuthering Heights” autorstwa Charli xcx. Konkretna liczba zapisów, wychwycona przez serwis Kurrco, to 477,2 tysiąca. Dla porównania, nowy album A$AP Rocky’ego „Don’t Be Dumb” zajmuje obecnie szóste miejsce, ale szybko pnie się w górę.
Ye's 'BULLY' already has close to 500K pre-saves on Spotify 👀 pic.twitter.com/7MzdxEsLB3
— Kurrco (@Kurrco) January 5, 2026
Oficjalna data premiery „Bully” ma przypadać na 30 stycznia. Informacja pojawiła się w wiadomościach wysyłanych przez Yeezy Team do osób, które zamówiły fizyczne wydania albumu na stronie bully.yeezy.com. W mailu znalazł się jednak także fragment budzący niepokój części fanów: „Daj nam znać, jeśli chcesz anulować zamówienie, a my się tym zajmiemy”. Po polsku brzmi to jak standardowa klauzula obsługi klienta, ale przy historii opóźnień Ye niektórzy odczytują to jako sygnał ostrzegawczy.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
News
Malik Montana zły na Książula, bo dał lokalowi „Muala”
Wszystko dlatego, bo ten lokal znajduje się przy studiu GM2L.
Stołujący się w pobliskim „Chińczyku” Malik Montana jest delikatnie zły na Książula, bo po jego wizycie w lokalu, z powodu dużego zaniteresowania spadła jakość obsługi.
Malik poinformował w krótkim nagraniu, że po wizycie Książula w lokalu znajdującym się obok studia GM2L – spadła jakość obsługi klienta, z czego raper nie jest zadowolony.
– To się tyczy naszego chińczyka, w sensie jedzenia obok studia, z którego regularnie zamawiamy już od dłuższego czasu. Dopóki Książulo nie dał „Muala” było fajnie, smaczne jedzenie, dostawy w przeciągu 15 minut. Odkąd Książulo dał Muala, mordo, 1,5 godziny czekamy na jedzenie i te porcje – coraz mniejsze wariat są. Tu panowie na masie są. Wszyscy zestaw dyskotekowy robią. Drogi chińczyku – popraw się. A ty Książulo nie promuj lokali, które są obok studia GM2L – zaapelował Malik.
Poniżej wideo:
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
News
Przemek Ferguson wystawił swoje mieszkanie na Bookingu – „Noclegi u Fergusona”
„Studio xxx z możliwością noclegu”.
Wraz z nowym rokiem Przemek Ferguson rozpoczął nowy biznes – wynajmuje część swojego mieszkania, które jest jednocześnie studiem nagraniowym.
Jeszcze niedawno beefujący się z Filipkiem Przemek, ogłosił dzisiaj, że jego mieszkanie w Giżycku, w którym cały czas mieszka, może częściowo wynajmować wszystkim chętnym. Do dyspozycji jest dwuosobowy pokój ze wspólną łazienką. Jedna noc kosztuje 132 zł.
– Obiekt Noclegi u Fergusona usytuowany jest w miejscowości Giżycko. Kuchnię wyposażono w lodówkę, zmywarkę i piekarnik. Goście mają do dyspozycji również prysznic, bezpłatny zestaw kosmetyków oraz suszarkę do włosów. Serwowane jest śniadanie w formie bufetu, pełne angielskie/irlandzkie lub amerykańskie – czytamy w ogłoszeniu w serwisie Booking.





Komentarze na profilu rapera nie są zbyt przychylne jego nowej inicjatywie biznesowej. Fani wskazują, że mieszkanie nie należy do najczystszych i przydałby się tam większy porządek.
Raper na razie nie odniósł się do krytycznych wpisów.


Raper dodał też filmik promocyjny swojego studia, który możecie zobaczyć poniżej.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
News
Zeethewizard nie żyje. 25-letni raper z Dallas zginął pod klubem
Policja nie zatrzymała sprawców.
Zeethewizard nie żyje. 25-letni raper z Dallas został postrzelony w Nowy Rok przed klubem ze striptizem Pink House i zmarł kilka dni później w szpitalu. Sprawcy wciąż nie zatrzymano.
Do strzelaniny doszło 1 stycznia około godziny 3:45 nad ranem czasu lokalnego przed lokalem Pink House w Dallas. Policja otrzymała zgłoszenia o użyciu broni palnej, a na miejscu znaleziono kilku rannych. Wśród nich był Zeethewizard, a właściwie Zecquire Fields. Raper trafił do szpitala razem z czterema innymi poszkodowanymi. Zmarł w poniedziałek, 5 stycznia.
Informację o śmierci potwierdziła jego siostra w mediach społecznościowych. – Z ciężkim sercem informujemy, że 5 stycznia 2026 roku nasz ukochany Zee wziął swój ostatni oddech i odszedł z tego świata. Zee był kimś więcej niż artystą. Był światłem. Zawsze motywował ludzi, by myśleli pozytywnie, iść dalej i wybierać nadzieję, nawet gdy życie przygniata – napisała w oświadczeniu.
Jak podaje Dallas Morning News, na ten moment nikt nie został zatrzymany w związku ze strzelaniną. Rodzina zapowiedziała, że w najbliższym czasie poinformuje o szczegółach pogrzebu rapera.
Zeethewizard był jednym z młodych głosów tzw. New Dallas i regularnie wypuszczał nową muzykę – ostatnie numery publikował jeszcze w grudniu. Po jego śmierci hołd oddał m.in. HeadHuncho Amir, raper z tego samego środowiska, który niedawno podpisał kontrakt z wytwórnią FreeBandz należącą do Future’a.
– Nigdy nie pozwolę, żeby o tobie zapomniano. Kto znał Zee, ten wiedział, że był spokojnym, autentycznym, kochającym i pełnym szacunku człowiekiem. Ms. Shannon dobrze cię wychowała. Nie zasłużyłeś na to gówno, dzieciaku. Cieszę się, że mówiłem ci za życia, jak bardzo jesteś ważny – napisał.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
News
„Drake demoluje swój dorobek”. W tle sztuczne podbijanie Spotify rapera
„On się z tego nie podniesie”.
Peter Rosenberg publicznie uderzył w Drake’a, twierdząc, że raper sam demoluje swój dorobek. Punktem zapalnym jest pozew związany z platformą Stake oraz sposób, w jaki Drake prowadzi dziś swoją karierę medialnie i biznesowo.
Prezenter radiowy ostro skomentował ostatnie ruchy Drake’a podczas poniedziałkowego odcinka programu The Ebro Laura Rosenberg Show. W rozmowie z Ebro Dardenem prowadzący zgodzili się, że kierunek, w którym skręciła kariera rapera, jest niebezpieczny.
– On szkodzi sobie w taki sposób, że stanie się niemożliwe, żeby się z tego podnieść. Będzie jednym z tych gości, których reputacja istnieje w dwóch światach. Jest prawdziwy obraz w realnym świecie i obraz wśród obsesyjnych fanów, którzy myślą, że wszystko, co robisz, jest złotem. Ale realny odbiór zmienia się na naszych oczach przez cały ten absurd. I to nie są dobre zmiany.
Tłem dla tej krytyki jest pozew dotyczący platformy Stake, w którym powódki LaShawnna Ridley i Tiffany Hines twierdzą, że zostały zachęcone do korzystania z platformy hazardowej po obejrzeniu płatnych materiałów promocyjnych z udziałem Drake’a.
Drake nawiązał współpracę reklamową z platformą Stake w 2022 roku. Według informacji opisywanych przez Financial Times wartość kontraktu miała sięgać około 100 milionów dolarów. Materiały promocyjne z udziałem rapera przedstawiały Stake jako usługę legalną i niskiego ryzyka, co – zdaniem autorek pozwu – mogło wprost zachęcać użytkowników do udziału w hazardzie online także tam, gdzie jest on zakazany.
Pozew idzie jednak dalej. Jego autorzy twierdzą, że środki finansowe przepływające przez Stake miały być wykorzystywane do finansowania internetowych farm botów oraz tzw. kampanii wzmacniających. Ich celem miało być sztuczne zawyżanie liczby odtworzeń utworów Drake’a na platformach streamingowych, w tym w serwisie Spotify.
Relacje między Drake’em a Rosenbergiem od lat są napięte.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
News
Buczer ma „wenę king konga” i „nie może spać, bo nagrywa”
Reprezentant PTP informuje o powrocie do korzeni.
Buczer z PTP wraca z mixtape’ami. Toruński raper poinformował, że po długim czasie ma znów zamiar wydać spontaniczny materiał.
Co jakiś czas dostajemy od Buczera nowe kawałki, a ostatnio postanowił on robić również kontent wywiadowy niczym Wini. Przeprowadza on rozmowy ze znanymi ludźmi np. Big Boyem i Marcinem Wrzoskiem. Teraz także ma zamiar nagrać dłuższy materiał muzyczny.
– Po naprawdę długim czasie dopadła mnie tzw. „wena king konga”. Od wielu dni nie mogę jeść i spać, tylko cały czas piszę i nagrywam. Tak moi drodzy, nagrywam mixtape. Wracam do nagrywania mixtape’ów. Będzie to powrót do korzeni i będzie to mocne brzmienie – oznajmił były reprezentant RPS Enterteyment.
– Czuję się jak w swoich najlepszych czasach. Jak 15-17 lat temu. Kiedy zamykałem się w studiu na całe tygodnie, kiedy potrafiłem zrobić 6 albumów jednego roku – dodał.
Co słychać u Buczera możecie dowiedzieć się m.in. z poniższego vloga, gdzie raper pojechał z żoną do UK na tatuaż.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
-
News14 godzin temuHiszpanie śmieją się z Maty – zmemowali polskiego rapera
-
News3 dni temuŻurom o beefie z Peją: „W ankiecie na Hip-Hop.pl był remis”
-
News8 godzin temuSzpaku wraca i robi promocję, która póki co wygląda mizernie
-
News2 dni temuArab: „Chciałbym skopać Popka”
-
News4 dni temuBuszu z Lucky Dice reaguje na diss JNR-a
-
News3 dni temuMleko od „Kto dogoni psa” – wraca na rapową scenę
-
News2 dni temu6ix9ine idzie siedzieć. „Będę w tym samym więzieniu, co Maduro”
-
News2 dni temuPolska-Włochy: Mata spudłował karnego na mistrzostwach świata