News
Popek pokazał za dużo. Kick zbanował transmisję
Raper wrócił do swojego naturalnego środowiska – dymów i patologii.
Podczas projektu „Domówka” na Kicku doszło do serii akcji, które naruszały regulamin platformy. Kanał Adriana Ciosa został zbanowany głównie przez akcję Popka.
„Domówka” miała być luźnym projektem live na Kicku. Wpadli znani goście – Popek, Wiktoria Borkowska, Nadia (była Tomasza Chica) i Goha Magical.
W praktyce wyglądało to tak – Popek tańczył, śpiewał, coś nawijał pod nosem, inni wchodzili przed obiektyw pogadać z widzami, a Goha Magical robiła show za pół składu – cały czas tańcząc. Do momentu, w którym przed kamerą zrobiło się zbyt grubo.
Ojcowski liść od Popka
Na streamie wybuchła też potyczka słowna z udziałem „Pezeta” – chodzi o byłego znajomego Daniela Magicala, nie o warszawskiego rapera. Już wcześniej było napięcie, bo Popek dawał do zrozumienia, że jest wkurzony na jego zachowanie wobec widzów.

Sytuacja eskalowała. Padły mocne słowa, pojawiły się ataki personalne, w tym nieprzyjemne komentarze pod adresem Pani Gosi. W pewnym momencie Popek nie wytrzymał i zdzielił go ojcowskim liściem, a także zaczął podduszać.
Raper pokazał genitalia
Podczas jednego z tańców Popek przypadkowo pokazał za dużo, odsłaniając przed kamerą swoje przyrodzenie. Cios starał się ratować przed banem, ale się nie udało.
Kanał zbanowany
Kanał Adriana Ciosa na Kicku został zbanowany. Na początku część widzów myślała, że to tylko czasowe zawieszenie. Później podczas transmisji prowadzonych już na TikToku padła informacja, że chodzi o ban wizerunkowy – miały być blokowane kanały, na których pojawiał się Adrian Cios.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
News
Josef Bratan „Zostałem aresztowany” – pierwszy odcinek ekstremalnych pranków
Raper ruszył z nowym projektem.
„Uciekłem przed policją” to debiutancki odcinek projektu Czarny Humor, w którym Josef Bratan przeprowadza ekstremalny żart na nieświadomym kierowcy z Katowic.
Ofiarą jest chłopak potrzebujący pieniędzy na samochód. Został zatrudniony jako kierowca i poproszony o odebranie tajemniczego plecaka od „bandziorów” w odludnym miejscu, co miało zbudować atmosferę strachu.
Podczas drogi auto zostaje zatrzymane przez statystów udających policję kryminalną, a główny pomysłodawca pranku ucieka z miejsca zdarzenia, zostawiając kierowcę samego z „trefnym” ładunkiem.
Chłopak, skrajnie przerażony i rzucony na maskę samochodu, natychmiast próbuje wyjaśnić policji, że plecak należy do Josefa i że jest tylko wynajętym kierowcą, pokazując wiadomości na telefonie jako dowód swojej niewinności.
Po ujawnieniu, że to tylko żart, ofiara przyznaje, że poziom adrenaliny był ogromny i faktycznie obawiał się o swoje życie.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
News
Fagata u Blueface’a: nauka polskiego, Kaz Bałagane i pytanie o dziewictwo
Blueface słucha „Blueface” od Kazka.
W nocy z soboty na niedzielę odbyła się transmisja „Blueface x Agata Fak”. Był odsłuch polskiego rapu, nauka naszego języka przez Natalisę i pytanie o dziewictwo.
Bałagane i Sentino na amerykańskim live’ie
Podczas streamu Blueface słuchał numerów Fagaty, która sama puszczała swoje tracki i nawijała je na żywo. Z głośników polecieli też inni polscy raeprzy. W pewnym momencie usłyszeliśmy Sentino i jego numer „WWA”, a także kawałek „Blueface” od Kaz Bałagane. Amerykański raper dostał więc szybki crash course z tego, co dzieje się nad Wisłą.
Na ekranie odpalono również fragment walki Fagaty z Lexy z gali High League.
Blueface spytał Fagatę czy starci z nim dziewictwo
W trakcie transmisji Blueface nagle wypalił z pytaniem do Fagaty, czy „straci z nim dziewictwo”. Influencerka wyraźnie się zawstydziła i zaznaczyła, że do niczego takiego nie dojdzie, dodając, że jest nieśmiała.
Raper podsumował sytuację słowami: – To było słodkie. Widać, że zastanawiałaś się – czy on naprawdę o to zapytał.
Lekcja polskiego z Natalisą
Hypemanka Fagaty – Natalisa – uczyła Blueface’a mówić po polsku. Amerykański raper bez większych problemów wypowiedział zdanie:
– Jesteś przepiękna, przyjedź do Ameryki, bo chcę uprawiać z tobą seks.
Blueface dodał także wideo ze swojego salonu, w którym pojawiły się Fagata i Natalisa.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
News
Fagata puściła Blueface’owi Sentino. „On jest legendą”
Próbowała mu nawet tłumaczyć, o czym rapuje Alvarez.
Fagata przedstawiła Blueface’owi twórczość Sentino. Amerykański raper mógł zapoznać się z numerem „WWA”.
W nocy z soboty na niedzielę Fagata i Natalisa pojawiły się na streamie u Blueface’a na Twitchu. Podopieczna Maty puszczała nie tylko swoje kawałki, ale także innych raperów, w tym Sentino.
– On jest legendą – przedstawiła pokrótce postać Alvareza i puściła amerykańskiemu raperowi numer „WWA”, który jest jej ulubionym.
Fagata próbowała nawet tłumaczyć Blueface’owi o czym nawija Tatuażyk.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
News
Manager J. Cole’a apeluje do fanów: „Przestańcie rozkładać rap na czynniki pierwsze”
Dreamville ma dość rapowych wojenek.
Wokół nowej płyty J. Cole’a „The Fall-Off” zrobiło się gorąco, a internet zalewa fala porównań z innymi świeżymi wydawnictwami. Ibrahim „Ib” Hamad, manager rapera i współzałożyciel Dreamville, postanowił przerwać tę spiralę i zaapelował do fanów, by zamiast szukać minusów, zaczęli po prostu słuchać muzyki.
„The Fall-Off” był budowany latami. To nie jest projekt zrobiony na szybko pod hype, a Cole pompował narrację wokół albumu przez długi czas, więc naturalne jest, że reakcje słucahczy są podzielone. Problem w tym, że – zdaniem Iba – część tej dyskusji bardziej przypomina sportowe derby niż rozmowę o muzyce.
„Cieszcie się hip-hopem, zamiast udawać krytyków”
Hamad wprost odniósł się do klimatu, jaki panuje w sieci. Szczególnie do porównań między „The Fall-Off” a innymi nowymi projektami, jak choćby „Ca$ino” od Baby Keema z obozu pgLang.
– Cieszcie się hip-hopem, przestańcie próbować analizować wszystko pod mikroskopem i słuchać jak jacyś krytycy. Doceniajcie to, że Cole, Keem, Rocky i Don Toliver dali wam muzykę na wysokim poziomie i przestańcie robić z tego zawody w tym, kogo można bardziej zjechać. Nasz gatunek i nasza kultura nigdy nie pójdą do przodu w ten sposób.
Cień Kendricka i niepotrzebne narracje
Wzmianka o Baby Keemie nie przeszła bez echa. W tle od razu pojawiły się skojarzenia z Kendrickiem Lamarem, kuzynem Keema i dawną rywalizacją między obozami: Cole kontra Kendrick, Dreamville kontra pgLang.
Ale to właśnie tę narrację „kto kogo przebił” Hamad chce wyciszyć. Według niego takie podejście tylko zatruwa dyskusję i spycha muzykę na drugi plan. A przecież chodzi o to, by kultura rosła, a nie żeby każdy drop kończył się rankingiem i grillowaniem artystów.
Enjoy hip hop man, stop tryna scrutinize everything and listen as some sort of critic. Enjoy that Cole, Keem, Rocky and Don Tolliver gave yall music at a high level and stop making everything about how can we tear people down. Our genre and culture will never progress that way.
— Ibrahim H. (@KingOfQueenz) February 21, 2026
„Wyjdźcie na zewnątrz. Pogadajcie z ludźmi”
Ib nie ograniczył się tylko do tematu porównań. W innych wpisach odciął się od plotek o beefie z Jay-Z, pochwalił trasę „Trunk Sale” J. Cole’a i dorzucił jeszcze jedną myśl, która dobrze podsumowuje jego podejście:
– Wyjdźcie na zewnątrz. Zobaczcie ludzi. Połączcie się z nimi i porozmawiajcie. Tu jest pięknie.
Dreamville faktycznie postawiło przy promocji „The Fall-Off” na bezpośredni kontakt – sprzedaż płyt z bagażnika, spotkania z fanami, rozmowy twarzą w twarz.
Cole rusza w trasę
Przed nami światowa trasa J. Cole’a, więc hype dopiero się rozkręca. Pytanie brzmi, czy dyskusja wokół albumu pójdzie w stronę celebracji, czy dalej będzie przypominać ring, na którym każdy chce udowodnić, że jego ulubiony raper „wygrał”.
Niestety, jak już wiemy, Cole ominie podczas trasy Polskę.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
News
Młoda artystka miała w nazwie „Shady” – Eminem natychmiast reaguje
Raper pilnuje swoich marek jak oka w głowie.
Eminem sprzeciwił się próbie zarejestrowania znaku „The Real Squid Shady”, ale sprawa zakończyła się szybciej, niż ktokolwiek się spodziewał. Sydney Anderson wycofała wniosek, więc obóz Shady nie musiał ciągnąć tematu przed urzędem patentowym.
„The Real Squid Shady” pod ostrzałem
Marshall Mathers od lat pilnuje swojej marki jak oka w głowie. Każde nawiązanie do „Shady” czy „Slim Shady” jest przez jego prawników dokładnie sprawdzane.
Tym razem chodziło o Sydney Anderson, początkującą artystkę, która próbowała zastrzec nazwę „The Real Squid Shady”. Używała jej w mediach społecznościowych i planowała wykorzystywać przy projektach muzycznych – m.in. przy nagraniach i publikacjach.
Według doniesień medialnych obóz Eminema złożył oficjalny sprzeciw w United States Patent and Trademark Office. Argument był prosty – taka nazwa może wprowadzać odbiorców w błąd i budować skojarzenie z zarejestrowanymi markami „Shady” oraz „Slim Shady”. W grze była też kwestia potencjalnego osłabienia brandu, który przez lata urósł do rangi globalnego symbolu.
Sprawa zakończona, zanim się zaczęła
Zanim jednak temat rozkręcił się na dobre, Anderson wycofała wniosek. W rozmowie z mediami miała stwierdzić, że nie otrzymała żadnego powiadomienia o sprzeciwie „od jego prawników ani nawet od niego samego”. Dodała też: „I w ogóle już tego nie kontynuuję”.
Shady to marka, nie tylko ksywka
Alter ego Slim Shady pojawiło się na początku kariery rapera z Detroit. Po chłodnym przyjęciu projektu „Infinite” z 1996 roku Mathers wykreował mroczniejszą, bardziej bezczelną wersję siebie. To właśnie ta persona pozwoliła mu wejść na zupełnie inny level.
W 1997 roku „The Slim Shady EP” oficjalnie wprowadziło tę postać do gry, co stało się jednym z najmocniejszych brandów w historii rapu. Dziś „Shady” to nie tylko pseudonim – to znak towarowy z ogromną wartością rynkową.
To nie jedyny front
Choć temat „The Real Squid Shady” zamknął się szybko, Eminem nadal ma inne sprawy. W przeszłości pozywał m.in. australijską markę plażową „Swim Shady”, argumentując podobnie – chodziło o ryzyko pomyłki i żerowanie na rozpoznawalności jego nazwy.
Na tym nie koniec. Obóz Mathersa podejmował też działania prawne wobec Meta w związku z rzekomym nieautoryzowanym wykorzystaniem chronionych materiałów.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
-
News1 dzień temuPopek z Gohą Magical – prywatny koncert i dymy na Cyprze
-
News3 dni temuTomasz Kammel konfrontuje się z grafficiarzem, który przedstawia się jako raper tadziktadzix
-
News2 dni temuMalik Montana zablokował publikację klipu Sentino
-
News3 dni temuDawid Obserwator: „Nie nagrałbym dziś Antygucci” – o Sentino, Vkie i Bajorsonie
-
News3 dni temuPolski raper ak47liltwan stał się viralem w Afryce
-
News2 dni temuJay-Z wrzuca po 30 latach „Dead Presidents” na streamingi. W klipie Notorious B.I.G.
-
News4 dni temuRezigiusz: „Mata normalizuje Fagatę. To nie jest dobre dla polskiej młodzieży”
-
News20 godzin temuFagata i Blueface zrobią wspólny stream na Twitchu