News
Tau recenzuje film „Kler”
„Mówmy dobrze o księżach, bo oni tacy są”.
Film Wojciecha Smarzowskiego od kilku tygodni budzi w naszym kraju wiele emocji. W produkcji „Kler” został poruszony drażliwy temat księży i ich grzechów, wśród których pojawia się pedofilia, alkoholizm i żądza pieniądza. Na temat tego dzieła wypowiedział się teraz Tau.
Kilka lat temu kielecki raper zmienił pseudonim z Medium na Tau i przedstawił swoje świadectwo wiary. Jego twórczość opiera się obecnie na chrześcijańskich wartościach. Raper zabrał głos na temat filmu „Kler” twierdząc, że jego zdanie jest w pełni wiarygodne, bo jeszcze kilka lat temu nienawidził kościoła katolickiego i gardził księżmi.
– Film „Kler” to jeden wielki atak na kościół katolicki. Ktoś stworzył takiego potwora, w którym nawpychał wszystkie najgorsze patologie, jakie są na świecie, – bo pamiętajmy, że pedofilia i homoseksualizm szerzy się wszędzie, i w innych grupach społecznych jeszcze bardziej – i włożył to w ten film po to, by zniechęcić ludzi do kościoła katolickiego, by ich odtrącić, wzbudzić w nich nienawiść – mówi Tau.
Raper twierdzi, że żadna osoba prawdziwie wierząca nie powinna wspierać tego filmu. – Nie ma w nim żadnej wartości. W zamian chrońmy, brońmy i mówmy dobrze o księżach, bo oni właśnie tacy są. Przynajmniej ja tylko takich poznałem, a poznałem ich tysiące – dodaje.
Film „Kler”, od premiery 28 września obejrzało do tej pory ponad 2,5 miliona widzów. Już wiadomo, że produkcja Smarzowskiego będzie mieć tytuł najchętniej oglądanego filmu roku.
Przypomnijmy, że na temat „Kleru” kilka dni temu wypowiedział się też znany w środowisku rapowym Ks. Jakub Bartczak, który na film przygotował odpowiedź w postaci teledysku.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
News
Nagły Atak Spawacza: „Branża rapowa nas pomija, a przecież to my przecieraliśmy szlaki”
Koncerty pełne absurdu, „kradzież konia”, zgoda z Liroyem i projekt z Cypisem.
Legenda poznańskiego hardcore rapu powraca w szczerym i bezkompromisowym wywiadzie, który rzuca nowe światło na dekady ich burzliwej działalności. Członkowie Nagłego Ataku Spawacza w rozmowie z Tede i WuWuniem na Kanale Zero rozliczają się z przeszłością, wspominają złote czasy RRX-u i zdradzają kulisy wieloletnich konfliktów na scenie.
Brak uznania w branży
Zespół podkreśla swoją rolę jako prekursorów hardcore rapu w Polsce. Mimo ogromnego wpływu na scenę w latach 90., czują się pomijani w oficjalnych opracowaniach historii polskiego hip-hopu i nigdy nie otrzymali branżowych nagród.
– Nasz zespół jest pomijany gdziekolwiek by nie spojrzeć na historię polskiego rapu, co by się nie działo, to nigdzie nas nie ma. (…) Fazi tutaj przecierał szlaki, jest prekursorem, nie można mu tego odebrać, jest jednym z pierwszych.
Walka Faziego o trzeźwość i nowa płyta
Fazi, frontman grupy, który połączył się ze studiem telefonicznie, szczerze opowiedział o swoim obecnym stanie – jest trzeźwy od dwóch lat i przechodzi rehabilitację po latach nadużywania różnych substancji. Zmiana stylu życia wpływa na proces twórczy nad nadchodzącą, 20. płytą w historii zespołu.
– Teraz jest zupełnie co innego. (…) Ja już bez jakiegoś zajoba ja nic nie napiszę nie zrobię i mówię: 'przecież jak w ogóle bez tego można człowieku gadać z ludźmi w ogóle’. Ale można, pomału można to wszystko. Dla mnie to jest takie pieprzenie, że kiedyś tam była czopka to były lepsze płyty.
Koniec konfliktu z Liroyem
Po latach Fazi wyciągnął rękę do Liroya, z którym NAS toczył najsłynniejszy beef w historii polskiego rapu. Raper przyznał, że napisał do niego wiadomość z propozycją zgody, co spotkało się z pozytywną reakcją.
– Napisałem jakąś wiadomość, mówię: 'te, wypadałoby po tych latach jakoś tam pogadać, że była taka czopka i tak dalej’. No to odpisał mi, że w ogóle w szoku, że nigdy się nie spodziewał, że dostanie taką wiadomość, jest mu niezmiernie miło. (…) Ja żadnej złej krwi obecnie do niego nie mam.
Warto sprawdzić: Fazi i Liroy w jednym klipie po 30 latach.
Fazi przyznał, że nie spotkał się jeszcze z Liroyem osobiście, bo każdy ma swoje sprawy, ale może kiedyś to im się uda.
Szalone czasy RRX i setki tysięcy sprzedanych kaset
Członkowie zespołu wspominają ogromne nakłady kaset (według Kozaka nawet do 800 tysięcy sztuk), z których jednak muzycy nie widzieli adekwatnych pieniędzy, co zmusiło ich do łączenia muzyki z normalną pracą.
– Nigdy nie osiągnęliśmy tyle, żeby finansowo móc sobie pozwolić na to, że tylko jeździmy i gramy koncerty. (…) Cały czas trzeba było robić coś innego, żeby bawić się muzyką. 150 000 sprzedanych, ale dodatkowo… Krzysztof Kozak mówił, że kaset było 800 000, a nie 150.
Tragiczna historia stojąca za „Aleja nr 6 Grób nr 4”
Fazi wyjaśnił genezę jednego z najbardziej kultowych i mrocznych utworów grupy. Okazuje się, że tekst oparty jest na prawdziwej tragedii młodego chłopaka z sąsiedztwa, który nie wytrzymał presji otoczenia i rówieśników.
– To był ziomek, który miał 17 lat. Koleś, który po prostu nie wytrzymał presji tam w chacie, bo go dojeżdżali za to jak się prowadzał, miał długie włosy, słuchał innej muzyki. (…) Po prostu z dachu wypi*rdolił, zeskoczył.
Projekt z Cypisem, który nie wyjdzie
Wątek współpracy z Cypisem wzbudza duże emocje. Okazuje się, że Nagły Atak Spawacza nagrał z nim całą wspólną płytę, jednak ze względu na kwestie wizerunkowe i artystyczne, materiał ten prawdopodobnie nigdy nie ujrzy światła dziennego.
– Nagraliśmy z nim płytę, ale ta płyta nigdy się nie ukazała i ona się nie ukaże – przekazali członkowie składu.
Koncerty pełne absurdu i „kradzież konia”
Członkowie NAS wspominają najbardziej surrealistyczne momenty z trasy, w tym hotelowe ekscesy Faziego, które o mało nie skończyły się wprowadzeniem żywego zwierzęcia do pokoju hotelowego.
– Fazi był w takim stanie, że babka zwariowała, bo mówi: 'możecie coś zrobić z tym kolegą?’. A ja się pytam: 'ale o co chodzi?’. Ten gość chce nam konia do hotelu wprowadzić! Obok była stadnina i generalnie ktoś chciał tego konia ukraść.
Skąd wzięła się nazwa Nagły Atak Spawacza
Kaczmi ujawnił też, że nazwa Nagły Atak Spawacza powstała na jakimś melanżu, ale dokładna geneza nazwy nie jest znana. Przytoczył on też historię z Poznania, jak organizatorzy z klubu Eskulap poprosili, żeby zmienili nazwę w obawie przed kibicami i przyjęli na chwilę nazwę Ortalion Trenera.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
Przed weekendem ZBUKU zaprezentował nowy klip „Desiderium” i ruszył z preorderem nowej płyty. Niespodziewanie uzyskał wsparcie od Patokalipsy.
ZBUKU od lat podąża swoją drogą, nie sprzedaje ideałów i nie dostosowuje się na siłę do panujących trendów. Właśnie ta konsekwencja spodobała się Pato.
– Przykład jak konsekwentnie robić swoje i nie sku*wić się dla poklasku – możemy przeczytać na profilu krakowskiego składu.
Patokalipsa słynie z ironii i trollowania w swoich wpisach, toteż fani zastanawiają się w komentarzach czy jest to faktyczny props czy mocno ukryty trolling. Rozwiewamy wątpliwości – props, a za klip odpowiada jeden z członków Pato – Nastyk.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
News
Fat Joe miał 19 lat, kiedy urodził się jego chory syn. Matka odeszła, a raper wychowywał go sam
„Joey to najszczęśliwsza osoba, jaką znam”.
Fat Joe miał zaledwie 19 lat, gdy został ojcem i usłyszał w szpitalu diagnozę, która wywróciła jego świat do góry nogami. Dziś mówi wprost – jego syn Joey to największe błogosławieństwo w życiu.
Kiedy Joey przyszedł na świat, Fat Joe dopiero zaczynał swoją drogę w rapie. Był młody, głodny sukcesu i nieprzygotowany na to, co usłyszy od lekarza. Specjalista zwrócił uwagę na charakterystyczne cechy w budowie dłoni i stóp dziecka, które wskazywały na zespół Downa. Później okazało się też, że chłopiec jest w spektrum autyzmu.
W tym samym czasie matka dziecka stwierdziła, że nie udźwignie tej sytuacji i chce oddać syna do adopcji. Wtedy zareagowała matka rapera. Nie pozwoliła, by jej wnuk został oddany. Od tamtej chwili rodzina wspólnie wychowywała Joeya. Jego biologiczna matka nie wróciła, choć Joe podkreślał, że nigdy nie zamknął przed nią drzwi.
Dziś raper mówi o swoim synu z ogromną dumą. Twierdzi, że Joey to najszczęśliwsza osoba, jaką zna. Często żartuje, że to właśnie on rządzi domem. Podczas rodzinnych kolacji z żoną Loreną i dziećmi to Joey siedzi na czele stołu – spokojny, pewny siebie, jakby to on trzymał wszystko w garści.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
News
Polish Hip-Hop Festival 2026: Urban Takeover Edition – ruszyła sprzedaż biletów
12. edycja w dniach 2-4 lipca w Płocku – muzyka zostaje sercem, miasto staje się sceną.
Polish Hip-Hop Festival – jedno z najważniejszych wydarzeń hip-hopowych w Polsce – wraca w 2026 roku z 12. edycją, która odbędzie się w dniach 2-4 lipca w Płocku. Tegoroczna odsłona to świadoma i zaplanowana transformacja formuły: PLHHF pozostaje pełnoprawnym, wielodniowym festiwalem muzycznym, a jednocześnie staje się platformą kultury miejskiej, która wychodzi poza teren wydarzenia i wchodzi głęboko w tkankę miasta.
Muzyka jest sercem. Miasto jest sceną. Kultura jest językiem
To nie hasło – to kierunek rozwoju. W czasie, gdy rynek festiwalowy w Polsce jest mocno nasycony i coraz bardziej przewidywalny, PLHHF odpowiada nie „większym plakatem”, ale nową jakością doświadczenia. Program koncertowy pozostaje centralnym elementem każdego dnia festiwalu, a nowe strefy i działania miejskie wzmacniają jego rytm, wydłużają czas kontaktu z wydarzeniem i otwierają festiwal na mieszkańców oraz turystów.
URBAN TAKEOVER: trzy strefy kultury miejskiej
W ramach edycji 2026 organizatorzy uruchamiają trzy filary Urban Takeover – formaty, które rozszerzają festiwal poza klasyczne ramy wydarzenia muzycznego.

INK THE CITY – Walk-In Hip-Hop Tattoo Jam
Kuratorowana przestrzeń tatuażu inspirowanego kulturą hip-hop. Klasyczna formuła tattoo jamu realizowana w nieoczywistych, miejskich lokalizacjach (m.in. galerie sztuki, instytucje kultury, muzea, niecodzienne przestrzenie). Różne style – jeden wspólny mianownik: hip-hop, miasto, ulica i styl jako inspiracja.
CITY FLEX MARKET – Moda / Miasto / Styl
Miejski marketplace kultury ulicznej: młode polskie marki streetwearowe, projektanci, rework/second-hand, biżuteria miejska i estetyka stylu. To przestrzeń spotkania ludzi z pasją, wymiany doświadczeń i relacji biznesowych – offline, w realnym świecie.

MIEJSKIE PERŁY – miejskie spotkanie auto-kultury
Reinterpretacja strefy motoryzacyjnej: unikatowe samochody jako element miasta, niecodzienne lokalizacje, estetyka urban i kultura dźwięku. To nie „zlot” – to kuratorowane spotkanie pasjonatów, połączone z muzyką i miejskim kontekstem.
Bilety już w sprzedaży
Sprzedaż biletów na Polish Hip-Hop Festival 2026 już trwa.
Dostępne są karnety 3-dniowe, bilety VIP oraz limitowane bilety kolekcjonerskie.
Bilety dostępne online: Biletomat.pl

Kolejne elementy programu będą ujawniane etapami – każdy drop ma mieć swoją wagę i własny moment w narracji.
PLHHF 2026 to projekt budowany konsekwentnie: z korzeni kultury, z doświadczenia produkcyjnego i z ambicji stworzenia formatu, który zostaje w pamięci – nie tylko na zdjęciach z koncertów, ale w miejskim doświadczeniu całego tygodnia.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
News
DJ Akademiks ogłasza, że stworzy album AI z dissami na Lil Baby’ego
Miała być walka, będzie płyta.
Beef DJ Akademiksa i Lil Baby’ego ciągnie się od lat, ale początek tego roku podkręcił napięcie do maksimum. Wszystko odpaliło ponownie pod koniec stycznia, gdy K-Rich, jeden z ludzi z otoczenia rapera z Atlanty, miał pochwalić się, że spoliczkował Akademiksa. Streamer i niezależny komentator sceny hip-hopowej nie odpuścił i odpowiedział w swoim stylu.
– Unikałeś mnie, a potem wysłałeś swojego pierdołowatego asystenta – mogę się z tobą bić w każdej chwili. Jesteś chudy jak cholera. Jesteś narkomanem i jesteś cholernie głupi – rzucił Akademiks.
– Od dawna na to czekam. Piszesz do mnie DM-a: ‘Gdzie jesteś?’ Odpisuję, gdzie będę. Nigdy się nie pojawiłeś, a potem mówisz, że trolluję. Zmiotę cię gdziekolwiek – dodał.
Presja zrobiła swoje, bo Lil Baby finalnie miał zaakceptować propozycję walki bokserskiej. Do gry wszedł wtedy Adin Ross, który poprzez swoją organizację próbował dopiąć całe wydarzenie. Przez chwilę wyglądało na to, że internetowy konflikt naprawdę przeniesie się do ringu.
Z planów jednak nic nie wyszło. Według Akademiksa negocjacje rozpadły się przez zaporową stawkę, jakiej zażądał raper z Atlanty – 40 milionów dolarów.
W jednym z ostatnich streamów, Akademiks ogłosił, że reaktywuje swoje alter ego Lil Ak i wyda album z dissami na Lil Baby’ego stworzony przy pomocy AI.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
-
News2 dni temuPopek z Gohą Magical – prywatny koncert i dymy na Cyprze
-
News4 dni temuTomasz Kammel konfrontuje się z grafficiarzem, który przedstawia się jako raper tadziktadzix
-
News4 dni temuMalik Montana zablokował publikację klipu Sentino
-
News1 dzień temuPopek pokazał za dużo. Kick zbanował transmisję
-
News14 godzin temuPopek upadla się na Cyprze – Kubańczyk reaguje
-
News2 dni temuFagata i Blueface zrobią wspólny stream na Twitchu
-
News3 dni temuJay-Z wrzuca po 30 latach „Dead Presidents” na streamingi. W klipie Notorious B.I.G.
-
News1 dzień temuFagata puściła Blueface’owi Sentino. „On jest legendą”