Sprawdź nas też tutaj

Recenzja

Żabson – „To ziomal”

Żabson nie jest w grze po to, żeby nauczać, tylko trzepać pengę na zabawie.

Opublikowany

 

„Nie kumam fenomenu tego gościa”. „Boże błogosław Bonsonowi, że w każdy możliwy sposób ciśnie temu bezbekowi”. „On jest uosobieniem wszystkiego co najgorsze w nowej szkole”. „Zapraszam państwa do gazu, a szczególnie tych, dla których „Bubble to Bible” – tam są drzwi!”. Mógłbym w takim tonie stworzyć cały tekst, ale zamiast iść na skróty, wybiorę drogę pod prąd.

Szkoda, że słuchacze patrzą zero-jedynkowo i widzą Żabsona jedynie przez pryzmat kontrowersyjnej otoczki, która towarzyszy mu od początku kariery. Jeżeli chodzi o klika spraw jest mi z nim nie po drodze, ale potrafię oddzielić strefę prywatną i muzyki. Nie mam problemu ze stwierdzeniem, że „To ziomal” jest na prawdę dobrą płytą, a poza tym bardzo hip-hopową jak na dzisiejsze standardy. Odważna teza, co? Nie mam problemu, żeby ją obronić, bo argumenty są widoczne gołym okiem.

Po pierwsze, a zarazem najważniejsze – ta płyta brzmi. Dużo się tam dzieje i czasami wychodzi z tego straszny miszmasz. Taki już jest Żabson – nie zamkniesz go w ramy. Do tego nie trzeba być wytrawnym słuchaczem, żeby usłyszeć godziny spędzone w studio nad dopracowywaniem każdej linii melodycznej. Trudno dać wiarę, że te nowoczesne brzmienia nie powstawały na łączach internetowych tylko wszystko odbywało się w sposób oldschoolowy – siedząc w studio z producentami, od podstaw, mając wpływ na każdy, nawet najdrobniejszy element. Szacunek, za klasyczne podejście, skoro żyjemy w czasach gdzie akolici Boom bap’u oczekują na załącznik z bitem.

„To ziomal” jest nie tylko legalnym debiutem, ale i synonimem wygranej potyczki z przeciwnościami i przeciwnikami, a przede wszystkim dowodem, że wiara w siebie nie jest tylko sloganem.

Od słuchania Molesty, aż po me pierwsze teksty
Za które patologia chciała wybić przednie zęby
A teraz gram koncerty, ci idole to koleżcy
Włodi zbija ze mną pionę, mówi: „Mordo, to majstersztyk

Zaistnieć na scenie nie jest trudno, gorzej się utrzymać. Żabson mimo sielskiej otoczki, nie ma łatwego życia. Kolorowy image i warsztat rapowy budzi emocje. Dla większości, groteskowość wygrywa z braniem go na poważnie, ale jak ktoś już jest w gronie jego hermetycznych fanów idzie za nim w ogień. Ten rap nie ma uczyć czy skłaniać do refleksji. Ma bujać, dawać energię i siać spustoszenie na koncertach.

A pod Opocznem było tylko disco Bingoo
Tam całe starsze towarzystwo
Małolaty, każdy kumał tylko hip-hop
Tak mało stało za tym, fajnie Kuban, że nam wyszło

Żywiołowość, czyli kwintesencja tego albumu. Koncertowy ideał i nic dziwnego, że Żabson nie przejął się brakiem dobrych wyników w postaci sprzedaży krążka. Fani na koncertach gromadzą się tłumnie jak ludzie w hipermarketach przed niedzielą wolną od handlu, żeby po chwili poczuć się jak na meczu pomiędzy Lechem i Legią. Kumulację energii w czasie show można wyłącznie porównać do Genki Damy, bo po wyjściu z klubu każdy może poczuć się zniszczony, ale tylko w pozytywnym znaczeniu tego słowa. Materiał obroni się wręcz koncertowo, a do tego większość tracków jest hymnem melanży, no i w furze również pięknie hula jak Stefan. Na polskiej scenie dawno nie było tak energicznego albumu potrafiącego rozbujać nawet największego sztywniaka, który już po 3 tracku bez koszulki tańczyłby pogo w tłumie.

‚To ziomal’ spokojnie mógłby ubiegać się o najwyższe laury, ale niestety zalew buraczanych wersów stoi równie na wysokim poziomie co teledysk do DMT. Pseudo rymowanki z ‚A$ap Rocky’ czy wspomnianego już ‚Bingo’ dają mocny argument w dłoń przeciwnikom Żabsona i trudno tu podejmować jakąkolwiek polemikę w jego obronie – sam do tego dorzucam jeszcze ‚Yakuzi’. Gdyby tak zapomnieć te 3 tracki, a na ich miejsce dodać bangery na wyższym poziomie lirycznym i technicznym, śmiało uznałbym tę płytę za kawał dobrej roboty ‚Happy Trapu’.

Summa summarum, ten album wizerunkowo nie przysporzy autorowi fanów, a raczej skłaniałbym się do stwierdzenia utrzymania statusu quo. Niemniej jednak, potrafił on obronić swój styl, a słuchacze dostali to czego oczekiwali. Nie ma mowy o wypaleniu się czy monotonii. Tematyka jest jaka jest, ale Żabson nie jest w grze po to, żeby nauczać, tylko trzepać pengę na zabawie. Ja nie mam nic przeciwko temu i sam dorzucam swój ‚donejt’, bo tego typu szaleństwa potrzebuje ta scena.

7.7 Ocena redakcji
5 Ocena słuchaczy (9 głosy)
Teksty6
Bity9
Flow8
  Zaloguj się, żeby ocenić
Sort by:

 

Verified

Show more
{{ pageNumber+1 }}

 
9 komentarzy

9
Dodaj komentarz

1500
najnowszy najstarszy oceniany
Gość

ty janusz jesteś gorsza spierdolina z tymi recenzjami niż homoś ciepłota

Gringoo

tak, a co powiesz na to, że żabson płacił, żeby jego recenzja nie była tak nisko oceniona https://www.youtube.com/watch?v=b-pTN5U4Vso

Andre

zabson to karykatura rapu, za tak wysoką ocenę jego śmiesznej twórczości, autor powinien się wstydzić spojrzeć w lustro. Nie napisałbym takiej opinii ani nie wystawił takiej oceny choćby mi za to zaproponował 10 tysięcy euro.

HRABIA ŚWIĘTOKRZYSKI

To jesteś przegryw życiowy bo pieniądz nie śmierdzi

djdecks

Propsy za fryzure na zdjeciu. Za nic wiecej. Nawet ksywa chujowa, o ‚muzyce’ nie wspominajac

Fifarafa

Pogo na niby rapowym, czy też popowym koncercie? Was już Ginny totalnie popierdoliło.

gdshsdhshs

chyba siedziałeś na słoiku pisząc ten tekst

Multi123

KALI V8T TERAZ

██████████████████████████████████████████████████

ja pierdole, ale gimnazjalny elaborat

 

Tylko na Glamrap

 

Ostatnie newsy

Szpaku Szpaku
teledysk1 godzinę temu

Szpaku ft. Paluch – „Szlam”

Jutro premiera płyty "Atypowy".

Young Multi Fake MC Young Multi Fake MC
teledysk6 godzin temu

Hemp Gru „Fake MC” – atak na nową szkołę

Warszawska formacja rozlicza się z polskimi raperami, którzy kopiują na potęgę amerykańską i francuską scenę.

Reks rapper Reks rapper
teledysk8 godzin temu

Psychopads ft. Reks, Kuba Knap – „Knowledge”

Klasyka wciąż ma się dobrze.

Tede Tede
News20 godzin temu

Tede o płycie „Karmagedon” i teoriach o dissach na Bedoesa i Taco Hemingwaya

Raper zdradził też datę premiery nowej płyty.

News20 godzin temu

Diamante wypuszcza pierwszą kurtkę zimową

Dwie wersje kolorystyczne dla niej i dla niego.

Abradab Abradab
News21 godzin temu

6 lat czekania na nowy album Abradaba

Raper ujawnił tytuł, okładkę i datę premiery nowej płyty.

Małolat Małolat
News21 godzin temu

Małolat wraca po 3 latach z płytą

Znamy producenta nowego materiału.

Malik Montana Malik Montana
News23 godziny temu

Malik Montana wydaję EP-kę „022”

Poznaliśmy datę premiery, tracklistę oraz okładkę.

teledysk24 godziny temu

Białas & Lanek – „Prawdziwy trap”

Bezczelny, nawinięty z pełnym impetem banger.

teledysk1 dzień temu

Sarius – „Dziecko wojny”

Teledysk promuje płytę "Wszystko co złe".

Eminem State Building Eminem State Building
News1 dzień temu

Eminem rapuje na dachu nowojorskiego wieżowca

Niezwykły występ w ramach promocji nowego filmu.

teledysk1 dzień temu

Sztoss ft. PlanBe – „Na pamiątkę”

Teledysk zwiastuje płytę "Sztoss".

Taconafide winyl Taconafide winyl
News1 dzień temu

Białe winyle od Taconafide rozchodzą się w zawrotnym tempie

Produkt znika z półek, ale wiemy gdzie jest jeszcze dostępny.

teledysk2 dni temu

Turas x DJ Flip – „Movement”

Premiera z Embryo Nagrania.

teledysk2 dni temu

SB – „Sny”

Producent z Olecka tym razem na mikrofonie.

 

Popularne