Sprawdź nas też tutaj

Wywiad

DJ 600V: „KIEDYŚ NIE DO POMYŚLENIA BYŁO, BY ZROBIĆ RAPOWĄ KARIERĘ NA SENSACJI”

Opublikowany

 

Dziś mamy okazję porozmawiać z piewszym polskim DJ'em i producentem hip hopowym – DJ 600V.

To on jako pierwszy tworzył w naszym kraju struktury hip-hopowe wyławiając z Warszawy, ale nie tylko perspektywicznych, młodych chłopaków, którzy mieli szansę określać się później mianem rapera. Co słychać u ojca chrzestnego polskiego rapu dowiecie się w poniższej rozmowie, w której oprócz pytań o początki, padają także te o rzeczy bieżące i przyszłe.

 

Na początku lat 90-tych studiowałeś fizykę, już wtedy słuchałeś rapu, byłeś aktywistą Hip-Hopowym. Możesz opowiedzieć jak ta kultura i muzyka trafiła do Ciebie?

DJ 600V: Nigdy nie bylem aktywistą, jestem raczej aspołecznym samotnikiem. Studiowałem fizykę, ale od zawsze towarzyszyła mi muzyka i u mnie właśnie wszystko zaczęło się od fascynacji muzyką, rytmem, brzmieniem. Nie modą na muzykę czy noszenie kolorowych słuchawek, nie klipami w tv czy stylem życia tylko właśnie samą muzyką. Zwyczajnie nie mogłem obojętnie przejść obok pierwszych albumów RUN DMC, EPMD, Eric B and Rakim`a czy Beastie Boys.

Nie było dla mnie ważne jak oni wyglądają, jakie noszą ubrania i ile mają pieniędzy z muzyki. Ważne były i do dziś są – rapowe beaty i bass. Te od zawsze brzmiały dla mnie lepiej niż pop, a wtedy, gdy ja zaczynałem słuchać – rap w mediach prawie nie istniał. Podobnie jak teraz pop, dance i pop-rock "robiły radiowe playlisty". Różnica polega na tym, że wtedy rap znacznie bardziej różnił się od popu. Zaczęło się zatem od czystej zajawki hiphopowym brzmieniem. Dopiero potem pokochałem również styl wizualny czyli bboying i graffiti.

 

No dobrze, ale co dalej. Słuchasz rapu, poznajesz ludzi. Pamiętasz pierwsze osoby z Twojego otoczenia, które pisały teksty, rapowały?

DJ 600V: Od momentu, gdy zacząłem słuchać rapu i miałem 13-14 lat, do momentu, gdy postanowiłem robić rapowe płyty i poznałem rapujących ludzi minęło kilka lat, bo wtedy miałem już lat 18-19. Głównie dlatego, że gdy ja zaczynałem – polski rap jeszcze nie istniał i nie słyszałem o kimkolwiek, kto rapował po polsku. Kolekcjonowałem płyty i dzięki temu poznałem Bognę Świątkowską, która wystartowała w radiu z pierwszą audycją o muzyce rap w kraju. audycja nazywała się „Kolorszok", i współpracując z Bogną (początkowo udostępniałem do audycji płyty z mojej kolekcji) poznałem wiele osób, które potem nagrałem na moje pierwsze płyty – np. Numer Raz. Sporą część artystów, którzy wtedy nie byli jeszcze artystami spotkałem też podczas imprez, które grałem w różnych warszawskich klubach na początku lat 90. Włodi, Vienio, Sokół, Fu, Pono czy Koras to koledzy, którzy zaczynali właśnie wtedy. Zajarany ich stylami stwierdziłem, że już czas na to, by ich nagrać na moje beaty i to ich debiuty pozwoliły mi zrealizować moje plany robienia polskiego rapu, tak by wreszcie zaistniał.

 

W tym samym czasie zajmowałeś się już dj`ką – jak trafiłeś za gramofony?

DJ 600V: W Hip-Hopie dj i producent to niekiedy zbliżone zajęcia. Ja zawsze chciałem robić muzykę. Jej granie w klubach pozwalało mi zrobić użytek z moich płyt a przy okazji – jakby mimo woli – skupić wokół siebie wartościowych mc, by potem zrobić z nimi pierwsze płyty. W tym okresie zrobiłem muzykę na 600V "Produkcja Hip-Hop" oraz Molesta "Skandal". Współpracowałem też z Tedeefem, którego poznałem przez dj Janmario, Wzgórzem Yapa 3 (Wojtas, Zajka, Borixon) oraz kilkunastoma innymi artystami, głównie z powstającego właśnie Zip składu. Wśród tych ludzi byli też WDZ – Wilku i Bilon, którzy potem stworzyli Hemp Gru oraz chłopaki z Morwy. Imprezy i djka pomogły mi poznać tych wszystkich utalentowanych ludzi i nagrać ich pierwsze rapy na moje pierwsze podkłady.

 

Dzisiaj jesteś głównie kojarzony jako producent, inżynier dźwięku. Wtedy pracowałeś także w radiu, jako dziennikarz muzyczny. Powiedz jak to robiłeś, że godziłeś studia z zajawką?

DJ 600V: Jestem dosyć pracowity, gdy chodzi o pracę, którą lubię. W końcu jednak musiałem zrezygnować z bycia profesorem fizyki, by poświecić się muzyce. Jak więc się okazało nie udało się pogodzić tych dwóch dziedzin. Dziennikarstwo nigdy nie było moją zajawką, bo jak pisałem jestem aspołeczny i kontakt z ludźmi szybko mnie męczy. Zajmowałem się nim, by przekazać innym prawdę o kulturze, którą kocham, bo media jak zawsze nie radziły sobie z tym zadaniem.

 

Mamy zderzenie dwóch światów, student nauk ścisłych i pasjonat czarnych brzmień. Ukończyłeś w końcu fizykę?

DJ 600V: Studiowałem na UW przez 4 lata, ale nie ukończyłem studiów. Nieco rozczarował mnie poziom ludzkiej wiedzy na temat otaczającego nas świata. Nie znalazłem odpowiedzi na głębokie egzystencjalne pytania, których rozwikłanie, jak sądziłem wtedy, stanie się łatwiejsze dzięki zrozumieniu natury świata. Wygrała muzyka i abstrakt, zamiast matematyki i konkretów.

 

W latach 90-tych byłeś mentorem wielu polskich raperów, jak te osoby trafiały do Ciebie?

DJ 600V: Jak pisałem pierwsze osoby poznałem dzięki audycji „Kolorszok” oraz na granych przeze mnie imprezach. Piha np. poznałem, podczas imprezy, którą grałem w Białymstoku. Gdy usłyszałem po raz pierwszy jak on nawija – już po minucie postanowiłem wyprodukować jego nagrania. Wtedy jeszcze był członkiem zespołu Jedensiedem. Franek (Stereofonia), Onar, Ośka.. nie nazwałbym się ich mentorem. Ja potrzebowałem ich rapu, a oni mojej muzyki. Wzajemnie nakręcaliśmy się, by nagrywać.

 

Porozmawiajmy o zmarnowanych talentach tamtych lat. Na pewno pamiętasz ksywy ludzi, którzy z różnych przyczyn odbili od rapu. Czy zapadł Ci w pamięć ktoś szczególny, kto gdyby nie los byłby dzisiaj tak jak Ty – legendą polskiego Hip-Hopu?

DJ 600V: Zawsze żal mi Freeza, który debiutował na mojej pierwszej płycie. Później zginął zastrzelony, gdy moda na gangsterkę lat 90 wygrała z jego miłością do beatboxu i rapu.

 

Cały czas jesteś częścią tej kultury, mam wrażenie że trochę z boku, ale jednak. Możesz spróbować zestawić tamten i współczesny świat polskiego Hip-Hopu?

DJ 600V: To były inne czasy nie tylko jeśli mowa o rapie, ale i ogólnie relacjach społecznych czy sposobie wymiany informacji. Sądzę, że początek XXI wieku przyniósł rewolucję nie tylko przemysłowi muzycznemu. Media zyskały nowe oblicze w epoce dominacji internetu. Mało osób teraz słucha całych albumów, bo szybkie przeskakiwanie z kawałka na kawałek na youtube wydaje się zajęciem wymagającym mniej cierpliwości. Ważniejszy niż kiedyś stał się przekaz wizualny towarzyszący muzyce.

Trudno oprzeć się wrażeniu, że dziś klip i promocja dla wielu jest ważniejszy niż sama muzyka. Kiedyś nie do pomyślenia było, by zrobić rapową karierę robiąc sensację. Teraz jest inaczej. Wystarczy przypajacować dosyć mocno, by zyskać fame, a za tym natychmiast i rzeszę słuchaczy. Z drugiej strony polski rap ma wciąż wielu wiernych fanów ceniących muzykę. To również jakiś fenomen, że u nas wciąż rap jest tak popularny.

 

Pamiętam jak kilka lat temu reaktywowałeś swoją wytwórnię. Po tych dwóch latach, co możesz na ten temat powiedzieć?

DJ 600V: Wytwórnia V6 wydała dwa albumy. Był to album Wirusa oraz płytę, którą nagrałem z nowojorskim raperem, którego flow od zawsze uwielbiałem – 600V & Jack the Ripper. Żadna z tych płyt nie stała się hitem, może z powodu braku promocji, a może to zbyt niszowa muzyka. W tak zwanej "szafce" mam gotowe dwa wyprodukowane przeze mnie pełne albumy z artystami z Kingston. Nie wiem jak będzie z ich wydaniem, bo wciąż brakuje odpowiedniego kapitału na przeprowadzenie właściwej promocji. Chwilowo staram się rozwiązać te problemy. Jestem producentem muzycznym, a nie businessmanem. Dziś, bez "biznesowego podejścia" ani rusz.

 

Próbując przygotować się do rozmowy szukałem innych wywiadów z Tobą, media nie są zainteresowane, czy odmawiasz?

DJ 600V: Odmawiam regularnie tylko TVN'owi, bo nie chcę występować w śniadaniowym paśmie na zmianę z artystami disco polo. Jeśli szukać ze mną wywiadów, to raczej w mediach dla ludzi głębiej zainteresowanych samą muzyką lub produkcją muzyki. Na przykład kilka tygodni temu udzielałem wywiadu do gazety "Estrada i Studio". Moja rola jako producenta polega raczej na pracy w studio za konsoletą z umysłem skoncentrowanym na głośnikach niż udzielaniu wywiadów – stąd też nie palę się do nich.

 

Próżno także szukać wielu informacji na Twoim Facebooku. Co prawda jesteś aktywny, ale tematy nie są bezpośrednio powiązane z Twoją osobą. Nie zależy Ci na tego typu kanałach społecznościowych?

DJ 600V: Nie lubię popularności choć ona przynosi pieniądze. Wolę pracę z dźwiękiem. Żal mi każdej dosłownie godziny, którą mogę spędzić za głośnikami i suwakami. W tej sytuacji obsługa Facebooka schodzi na dalszy plan. Fajnie byłoby mieć kogoś rozsądnego, kto dobrze by to ogarnął, bo fakt, powinienem nieco więcej zarabiać po wyprodukowaniu ponad 20 albumów.

 

Grałeś ostatnio przed połową duetu Gangstarr – powiedz jakie to wrażenie. Czy Preemo wiedział kim jesteś ?

DJ 600V: Nie sądzę, że Primo miał cień pojęcia o moim istnieniu. Jeśli chodzi o moją fascynację muzyką – faktycznie Primo to wybitnie ważna postać, której cenny dorobek wywarł na mnie ogromne wrażenie. Z drugiej jednak strony nie fascynuje mnie kontakt z innymi artystami jako ludźmi. Nie interesuje mnie zbytnio jakim człowiekiem jest Preemo i nie sądzę, bym od uściśnięcia jego dłoni stał się kimś więcej. Samo spotkanie w przeciwieństwie do jego dorobku nie zrobiło na mnie żadnego wrażenia. Może to, że wystąpiliśmy na jednej scenie pozwala mi myśleć, że osiągnąłem nieco ponad minimum i to było miłe wrażenie, ale nie uderzy mi do głowy woda sodowa z tego powodu.

 

Nie od dziś pracujesz z artystami spoza granic Polski. Fakt, że tutaj Cię mniej nie oznacza czasami tego, że udzielasz się bardziej na zagranicznych rynkach?

DJ 600V: Artyści z Jamajki czy USA mają nieco inny flow, który bardziej pasuje do moich beatów, ponieważ ja wychowałem się na zachodnim rapie. Gdy zaczynałem go chłonąć, polskiego rapu jeszcze nie było. Stąd moje beaty są bardziej funky i są bardziej kompatybilne z czarnoskórymi artystami niż polskimi MC. Szczerze mówiąc ponad 90% polskich aktualnych rapowych produkcji muzycznych mi się nie podoba i nie miałbym ochoty ich słuchać po raz drugi. Beaty są nudne i wtórne, ale właśnie takie odpowiadają polskim MC.

Do pracy popycha mnie chęć uzyskania określonego efektu artystycznego (jak np w kawałku "since'94" 600V & Jack the Ripper) taki efekt (mam na myśli flow vs beat) jest trudny do uzyskania z polskim raperem. Stąd moja koncentracja uwagi na bardziej muzycznym niż filozoficznym podejściu zagranicznych artystów.

Z drugiej jednak strony kocham Polskę i jestem i czuję się w 100% Polakiem. Jestem patriotą. Dlatego tnę mój czas 50/50 na produkcje po polsku i w innych językach. Choć beze mnie polski rap ma się doskonale, chcę dokładać swoją małą cegiełkę do dalszego rozwoju tej kultury w naszym kraju. Jak np. album Wirusa, na który zrobiłem większość beatów.

 

Dobrze, będziemy zbliżać się do końca powiedz w takim razie co przyniesie dla Ciebie rok 2016?

DJ 600V: Mam nadzieję, że znajdę odpowiednich ludzi do pomocy w biznesie i promocji, dzięki czemu ukażą się oba moje albumy z artystami z Kingston: "600V & ALozade" oraz "600V presents Kingston Bionics". Pracuję też nad polskim boom bapowym albumem z rodowitymi artystami, który chciałbym skończyć do końca roku. Mam też gotowy album instrumentalny "600V Killasoudbway" utrzymany w stylu elektrycznego wobble funk.
Jeśli spotkam odpowiednich współpracowników w 2016 może wydarzyć się dużo. Poza tym zamierzam otworzyć nowe studio V6/Kartel z kolegą, gdzie będę produkować beaty, mixować i masterować muzykę w ramach odpłatnych usług oraz nagrywać wokale z moim kolegą – doskonałym realizatorem Szymkiem. Zainteresowanych odsyłam na mój fanpage na FB.

 

Dzięki za rozmowę.

 

Wywiad

Olivka Majewska: „Nagrywamy z Waimą z Ziomaleo” – wywiad

Rozmawiamy z wokalistką, która dała się poznać m.in. dzięki „The Voice Kids”.

Opublikowany

 

Przez

olivka

Olivka Majewska to wokalistka, autorka tekstów i kompozytorka, która ma na koncie udział w programie „The Voice Kids”. Niedługo ukażą się jej bardziej rapowe projekty.

Olivka zadebiutowała w 2023 roku singlem „Życzenia”, później wydała „NON STOP”, a współpraca z producentem Jakubem Laszukiem zaowocowała numerem „VIBE”. Teraz wokalistka pracująca nad swoją płytę, połączy siły w numerze z Waimą z Ziomaleo.

– Dograłam się do niego na płytę – ujawniła.

Obecnie Olivka pracuje nad debiutanckim albumem „Amour Cruel”, którego premiera zaplanowana jest na lato tego roku. To projekt pełen emocji, szczerości i artystycznej odwagi – zapowiedź nowego, wyrazistego głosu na polskiej scenie muzycznej, który zdecydowanie warto mieć na radarze.

Czytaj dalej

Wywiad

Janusz Walczuk porównuje Modelki do N.W.A.: „Nazywanie ich produktem to błąd” – wywiad

„Moją ulubioną raperką jest Young Leosia”.

Opublikowany

 

Przez

janusz walczuk wywiad

Janusz Walczuk pracuje aktualnie nad kolejną solową płytą, jego ulubioną raperką jest Young Leosia, a Modelki nie powinny być nazywane „produktem”, bo to… błąd językowy.

Raper poinformował, że jego kolejna płyta, nad którą od dłuższego czasu pracuje będzie miała tytuł „Ja, Walczuk”. – Będzie to zwieńczenie, kim jestem teraz jako 27-latek – tłumaczy.

Modelek nie powinniśmy nazywać „produktem”, bo to błąd językowym. – Takim produktem jest tak naprawdę każdy tutaj. Spotify jest jak sklep spożywczy. Przychodzisz i wybierasz sobie, na co masz ochotę i klikasz. Modelki to zespół, który został stworzony jak profesjonalny zespół. Ma bardzo dobrą strukturę – uważa Walczuk.

Janusza spytaliśmy też, jakby wytłumaczył to oldschoolowym raperom, którzy krytykują zespoły typu Modelki.

– Zespoły popowe od zawsze tak były tworzone. W okolicach lat 2000 na polskim podwórku nie inwestowano w hip-hop, powstały niezależne wytwórnie i my jako branża nie mieliśmy dostępu do możliwości takich kreacji – stworzenia zespołu. N.W.A. to co to jest? Przecież tam Ice Cube pisał wszystkim teksty i się potem wk*rwił, bo za małą działę miał. To bym odpowiedział tym oldschoolowcom.

Czytaj dalej

Wywiad

Tomb o Fagacie: „Jej się należy statuetka Raperki Roku” – wywiad

„Na Young Leosię i Bambi patrzę bardziej jak na produkt”.

Opublikowany

 

Przez

tomb

Z Tombem rozmawiamy o ghostwritingu, kooperacji raperów z influencerami, a także stawkach za pisanie tekstów innym artystom.

Tomb w pełni zgadza się z publicznością, która wybrała Żabsona jako tego, któremu statuetka Rapera Roku należy się najbardziej. – Nagrał płytę w LA ze Stefem Moro (włoski realizator dźwięku), był u Johnny’ego Danga (znany jubiler), Wiz Khalifa – wymieniał sukcesy Żaby Tomb.

Inaczej ma się sprawa Raperki Roku. – Z tego wyboru, który był to god.wifi, ale gdyby była Fagata – to dałbym statuetkę Fagacie – mówi w rozmowie z nami Tomb. Jak argumentuje ten wybór możecie obejrzeć poniżej.

Czytaj dalej

Wywiad

RX Produkcja o Buddzie: „Kochali go, jak rozdawał pieniądze, ale jak powinęła się noga – znienawidzili” – wywiad

„Jestem ciekaw, co by wyszło, gdybyśmy zrobili prawdziwy hip-hop z Matą”.

Opublikowany

 

Przez

rx produkcja wywiad budda

RX Produkcja był jedną z osób zaangażowaną w muzyczny projekt Buddy. Motoryzacyjny influencer w ostatnim czasie stracił jednak sporo odbiorców.

Z producentem, który współpracował m.in. z Tomkiem Chadą porozmawialiśmy na gali Popkillery 2026. Jeden z wątków dotoczył Buddy, jego loterii i zatrzymania, po którym spora część osób się od niego odwróciła, a liczby zaczęły spadać.

– Cała Polska go kochała, kiedy rozdawał pieniądze i samochody. Kiedy powinęła mu się noga, – ale nie, że kogoś wydymał – to wszyscy go znienawidzili. Niech sąd to rozliczy – mówi w rozmowie z nami RX.

Producent ujawnił ponadto, z którą raperką ma w planach zrobić razem płytę, dodając, że ma ochotę zrobić też „prawdziwy hip-hop z Matą”.

Czytaj dalej

Wywiad

OG Kamka o Fagacie: „Chciałam ją przeprosić, a ona mnie opluła” – wywiad

Między paniami jest poważny konflikt.

Opublikowany

 

Przez

og kamka

OG Kamka odniosła się do konfliktu z Fagatą, ich spotkania i powstania dissu na kontrowersyjną influencerkę.

W 2025 roku doszło do konfliktu. OG Kamka zaczepiła Fagatę wersami, że jest „produktem roku”. Między paniami doszło później do spotkania w cztery oczy, podczas którego infleuncerka zaatakowała młodsza koleżankę.

– Spotkałyśmy się i chciałam ją przeprosić, a ona mnie opluła – powiedziała OG Kamka w rozmowie z nami.

Ze strony młodej raperki pojawił się też później diss „Ha Tfu”, na który Fagata nie odpowiedziała.

Czytaj dalej

Popularne

Copyright © Łukasz Kazek dla GlamRap.pl 2011-2026.
(Ta strona może używać Cookies, przeglądanie jej to zgoda na ich używanie.)

error: