Sprawdź nas też tutaj

Wywiad

SOUTH BLUNT SYSTEM ODPOWIADA NA WASZE PYTANIA – GLAMRAP.PL

Opublikowany

 

19-letni Szymon Chodyniecki – lider zespołu South Blunt System, który współpracował już m.in. z Chadą i Młodym M odpowiada na Wasze pytania.

Pytania zadawali użytkownicy serwisu Glamrap.pl w dniach od 10 do 16 czerwca 2013.

 

 

Bananowy Joe: Jakie były twoje stosunki z Chadą podczas waszej współpracy. Czysto „zawodowe”, czy może koleżeńskie? Utrzymujecie kontakt?

Szymon: Chada jest mega pozytywnym człowiekiem. Normalną rzeczą jest, że najpierw musieliśmy się skumplować, żeby dopiero później coś razem stworzyć. Tomkowi spodobało się to co robię, kiedy się z tym zapoznał. Jest i koleżeństwo i współpraca, ale kiedy nadchodzi czas nagrywek, to mamy profesjonalne podejście i skupiamy się tylko na tym.

Smarki smark: Czy nie uważasz, że bezsensem jest nawijanie linijek o sytuacjach z którymi nigdy nie miało się styczności?

Szymon: W mojej twórczości nie opowiadam o rzeczach, z którymi jak to nazwałeś „nie miałem styczności”. Owszem, nie wszystkie sytuacje przeżyłem na własnej skórze, ale tworzenie opiera się nie tylko na tym. Opisuje to co przeżyłem, ale też to co zaobserwowałem, czego byłem świadkiem. Chciałbym wyjść trochę poza schematy.

 

A$AP_ELDOKY: Inspirujesz się rapem ze Stanów czy jednak bardziej fascynuje Cię polski rap?

Szymon: Inspiruje mnie wszystko to co mi się podoba i jest to rzeczą naturalną. Nie tylko produkcje ze Stanów rozwalają umysł, choć jest takich dużo, ale jest też mega dużo genialnych produkcji pochodzących z innych krajów. Druga sprawa, że nie tylko inspiruje się muzyką, ale też rzeczywistościąi tym co mnie otacza.

 

P!otraS95: Jak myślisz, gdyby nie współpraca z Chadą i jego wypromowanie Ciebie na płycie „Jeden z Was”, udałoby Ci się pokazać szerszemu kręgu muzycznemu czy raczej nie? Jak myślisz, jak potoczyłyby się twoje losy?

Szymon: Oczywiście, że dla kogoś, kto ma ambicje i dniami i nocami robi muzykę, wspólny numer z kimś kto jest w branży od wielu lat, to ogromne wyróżnienie, które bardzo ułatwia pracę – nie przeczę. Jednak jeżeli chodzi o moją osobę, to przed tą współpracą graliśmy koncerty, które cieszyły się zainteresowaniem. Mieliśmy też już wcześniej numer z Bas Tajpanem, o którym niewielu ludzi wie. Według mnie jeżeli masz potencjał, ciężko pracujesz i masz dobry sztab ludzi przy sobie, to przyjdzie czas na Ciebie.

 

SMARKI AKA TONY FLEGMY: Jak postrzegasz młode pokolenie raperów do którego jesteś zaliczany? Co uważasz o kolegach z branży typu: B.R.O, Sulin, Gospel, Guova?

Szymon: Dziwię się temu pytaniu ze względu na to, że nie jestem raperem o czym głośno wielokrotnie mówiłem. Z drugiej strony nigdy nie przeczyłem, że nie robie hip hop’u, bo robię! Jesteś hip hop’owcem robiąc graffiti, tańcząc breakdance, wiesz o co chodzi. Ja śpiewam, rymuje na bitach, co nazwałbym po prostu ogólnie hip hop’em, gdyż czuję, że współtworzę tę kulturę, ale nie rapuje jak „książkowy raper”. Jeżeli chodzi o młode pokolenie to życzę im dużo cierpliwości, zawziętości i olewania trolli. Po prostu kibicuję im.

 

Kinga: Na youtube można znaleźć parodie „Była chłodna”. Jak się do tego odnosisz?
Szymon: Nie odnoszę się w ogóle. Według mnie te wszystkie hejterskie parodie to żart ludzi, którzy sami nie są w stanie nic stworzyć, jedynie przerobić coś czyjegoś. Jeżeli mój kawałek jest sposobem na ich nudę i dowartościowanie się to w sumie ciesze się, że moja twórczość przynajmniej tyle im przynosi. Faktycznie lepsze to, od nie robienia niczego, nawet jeśli niewiele lepsze.

 

Pszeziomal: Jak odbierasz fakt, że najczęściej słuchany jesteś przez trzynastoletnie dziewczynki? Jak radzisz sobie z falą krytyki lecącą na twoją muzykę?

Szymon: Nie jest prawdą, że mojej muzyki słuchają tylko, bądź w większości trzynastoletnie dziewczynki. O tym świadczy choćby publika na samych koncertach. Zdarza się, że na koncertach pod sceną stoją panie w wieku 30 lat. Po drugie nawet i trzynastoletnie dziewczynki muszą słuchać jakiejś muzyki, wychować się na czymś jak każdy. Muzyka obrazuje moje wnętrze, emocje i przemyślenia – jest wyznacznikiem mojego ja, faktycznie zmienia się ona i dojrzewa i dlatego niektóre numery sprzed np. 3 lat nie podobaja mi się tak bardzo jak kiedyś i albo bym je zmienił, albo wrzucił do szuflady. Niestety tym samym mój proces twórczy nigdy nie znalazłby ujścia, bo wszystko po jakimś czasie wylądowałoby w szufladzie, dlatego każdy numer odzwierciedla to co siedzi w Szymonie w tym wlaśnie momencie jego życia. Odnośnie krytyki – to fajna sprawa bo pozwala sie rozwijać, są 2 rodzaje komentarzy. A) „Popracuj nad tekstem w tym numerze, nad bitem w tym itd” – zmuszają do pracy i fajnie, bo pozwalają sie rozwijać. B) „Nie sprawdzam bo nie warto, weź przestań nagrywać” – taka krytyka nic nie wnosi i ją całkowicie zlewam.

 

Trzepard: Jesteś zadowolony ze sprzedaży swojej płyty? Pracujesz nad jakimś nowym albumem? Jak łączysz tworzenie muzyki z nauką w szkole?

Szymon: Sprzedaż płyt… Jestem mega zadowolony, bo jeżeli ktoś je kupuje to znaczy, że szanuje mnie i moją twórczość. Drugi album na chwilę obecną przeszedł na pierwszy plan mojego życia. Znów tworzę coś, w co wkładam siebie, swoje emocje, uczucia. Myślę, że robię to w trochę inny sposób, niż w przypadku „I’m seeing”. Czuję, że mam do przekazania coś dojrzalszego, gdyż przybyło mi lat i doświadczeń. Album jest już na ukończeniu. Lada chwila wlecą klipy. Pracy jest dużo, ale daję radę. Do szkoły chodzę w trybie zaocznym, więc udaje mi się wszystko jakoś pogodzić.

 

Psychofan: Ciekawi mnie geneza twojego pseudonimu artystycznego.

Szymon: Geneza jest następująca. Nazwą tą został nazwany zespół powstały w 2006 roku. Później wykreowało się coś takiego, że ludzie przypisali tę nazwę tylko i wyłącznie do mojej osoby. Zespół stał się jakby już tylko otoczką. South Blunt System – System Południowego Blanta. Mieszkam na południu i po prostu jarałem wtedy dużo.

 

Jasiek z Włocławka: Nie uważasz, że wykreowałeś swój wizerunek po kawałku „Była chłodna” na tzn. Gimbusa? Nie ukrywam, że kawałki takie jak wyżej wymieniony tytuł czy „Miłość” miło się nie słucha, w przeciwieństwie do „Bit oparciem”, w którym choć trochę budujesz swoją wiarygodność i udowadniasz, że jednak twoje teksty nie są wyssane z palca. Walcz z doklejoną do siebie metką i nagraj płytkę w takiej stylistyce.

Szymon: Nie uważam że wykreowałem się na „gimbusa”. To, który kawałek ci się podoba, a który nie, to tylko kwestia gustu. „I’m seeing” to zbiór mojej kilkuletniej działalności, więc owszem niektóre teksty może i są banalne, ale eksperymentowałem – mam do tego prawo. Druga płyta będzie w klimacie hip hop i myślę, że się nie zawiedziesz. Jak mówiłem przybyło doświadczeń.

 

Wodzu THC: Wiele osób porównuje twoją twórczość do takich artystów jak Ascetoholix czy Mezo. Utwór „Suczki”, który zapewnił Doniowi i Liberowi sukces, stał się zarówno ich utrapieniem, ponieważ na zawsze przyklejono im łatkę hiphopolowców. Czy nie uważasz, że tak samo może być z „Była chłodna”, i że słuchacze będą próbowali zaszufladkować cię pod jeden gatunek muzyczny?

Szymon: Już to próbowali zrobić. Mówię próbowali, bo próby były nieskuteczne. Nie jest to na pewno pop, reggae też do końca nie. Po prostu zaśpiewałem na samplowanym bicie i myślę że przekazałem coś tekstem tego numeru. Muzyka rodzi się we mnie, potem powstaje bit, a nastepnie tekst, czasami wiekszość scenariusza powstaje takze wg mojej wizji. Muzykę mam w sercu.

 

Gimbus: Co sądzisz o wypowiedzi Palucha w wywiadzie dla 40kilo vinyli, w którym obrażał Ciebie i Bro? Będzie beef?

Szymon: Nie wiem o co chodzi, bo oglądając ten wywiad nie poczułem się do tego co mówił. Nie wypowiedział się konkretnie o SBS, tylko ogólnie o sytuacji, która jego zdaniem ma miejsce. Robię muzykę od przedszkola i nikt i nic tego nie zmieni. Moja muzyka została samoczynnie doceniona przez ludzi, nie starałem się nigdy o to i nie dążyłem do tego. Już wiem na pewno, że ci, którzy patrzą tylko na fejm nigdy niczego nie osiągną, bo będą mieli tym zamydlone oczy i nie będą czuli tego co robią. Paluchowi chyba bardziej chodziło o ziomków, którym się przyśniło pewnej nocy, że będą rapować. Dziś każdy może mieć majka, nagrać dwa numery i nazywać się raperem. Pozjadałem zęby na różnych gatunkach, produkuję sam bity, ukończyłem szkołę muzyczną. Równie dobrze ja mogę powiedzieć, że niestety ludzie nie mający pojęcia o muzyce biorą się za to.

 

Prezessobm: Czy fala krytyki, która płynie przez cały szeroki Internet w Waszą stronę, wpłynie w przyszłości na Waszą twórczość i imidż? Wyciągniecie wnioski z nieprzychylnych komentarzy, czy wyznajecie zasadę „jestem sobą, robie muzę dla siebie, nie pod publikę”. Przypomnę, że w ostatnim wywiadzie dla „Przekroju” Pezet otwarcie przyznał, cytuję „wziąłem sobie do serca głosy krytyczne”.

Szymon: No to Pezet najwyraźniej robi to pod publikę. Krytyka krytyką, propsy propsami. Po prostu albo coś siedzi albo nie. Zawsze robiłem muzykę tak, aby podobała się przede wszystkim mojej osobie. Pierwszy numer zrobiłem długi długi czas przed tym, kiedy zostałem zauważony. Dla kogo to niby wtedy robiłem? Oczywiście, że dla siebie! Logiczną rzeczą jest też fakt, że jeżeli pod każdym numerem jest powiedzmy 30% hejtów a 70% pozytywów, to hejtują to ciągle te same osoby. Idąc dalej tym tokiem myślowym to mamy więcej osób, które nas doceniają niż hejtują. Nie będę robił niczego pod przymus. Jeżeli komuś się podoba to czuję się spełniony, bo to właśnie muzyce poświęciłem życie już za łepka.

 

Goral74: Co sądzisz o zaczepce Tedego skierowaną w twoją stronę podczas wywiadu z Rawiczem? W przypadku ataków werbalnych w twoim kierunku przez jakiegokolwiek z MC, skłoniłbyś się ku odpowiedzi? Uważasz, że beefy są w ogóle potrzebne?

Szymon: Jest to bardzo ciekawy temat gdyż z jednej strony mówi się „ustąp głupszemu” z drugiej duma jest dumą. Po to mam pewne osoby wokół siebie, żeby mnie czasami hamowały. Ogólnie nie jestem faworytem beef’ów. Jednak jeżeli ktoś by dosadnie przesadził, to wtedy duma by z pewnością wygrała. Z pewnością zrobiłbym wtedy największą „petardę” jaką bym potrafił. A co sądzę o tej zaczepce? Typowy chwyt marketingowy ze strony managementu Tedego. W końcu było o tym głośno. Ale mogę się mylić.

 

P&P: Czy kawałek „Była chłodna” jest oparty na faktach? Jeśli nie, to skąd wiedza na tak ciężkie tematy u tak młodego człowieka?

Szymon: Częściowo jest to prawda. W Nysie dziewczyna zabiła ojca alkoholika. To zdarzenie było traumatyczne, ale też niestety było za „mało obszerne”, bo zapełniło tylko jedną zwrotkę. Reszta jest stworzona przez mój umysł, żeby w numerze grało wszystko od strony technicznej (długość numeru). Tak wyszło. Zrobiłem bit, napisałem tekst, co wyszło oceń sam.

 

Dział /Bekowo
Pumpernikiel: Jak chcesz kupić browara w sklepie, pytają Cię o dowód?
Szymon: Czasami się zdarza, rzeczywiście. Wtedy pokornie wyciągam dowód 🙂

 

Dział /Wstecz story
Jak zaczynała się twoja przygoda z hip-hopem? Wiadomo w 1999 nie było tak dobrych warunków jak teraz, jak dawałeś sobie radę w tamtym czasie i jak oceniasz kawałki nagrane wtedy? Czym jarałeś sie w tamtym czasie? Pewnie doskonale pamiętasz premierę Nastukafszy, myslałeś wtedy by nagrać jakiś kawałek z Tede i Numerem?

Szymon: W 1999 roku nie nagrywałem niczego bo… miałem 5 lat. Moja przygoda z samymi nagrywkami zaczęła się w 2006 roku kiedy miałem 12 lat. Pamiętam, że nagrałem numer „nikt nie zauważy” na mikrofonie od skype, do programu audacity (swoją drogą dla chcącego nic trudnego i denerwuje mnie kiedy ktoś mówi do mnie: ja nie mam takich warunków, jakie ty masz). Wszystko da się osiągnąć tylko trzeba od czegoś zacząć, a nie tylko łazić i gadać. Pamiętam że od zawsze kombinowałem jak mogłem, bo byłem zajarany i bardzo ciekawy. A jak mój głos zabrzmi jak go nagram? Itp, itd. To wszystko było mega, odkrywałem wszystkie sekrety robienia muzy. W 2006 roku zaczął też powstawać zespół. Przez cały ten czas do momentu wydania albumu „I’m seeing” dorobiliśmy się ponad 30 numerów. Tylko niektóre z nich zostały wstawione na pierwszy krążek. Nigdy wcześniej się nie zastanawiałem żeby nagrać cokolwiek z Numerem czy TDF’em. Robiłem to co lubiłem.

 

Dział /Tekstylia
Mafuka: Będa jakieś ubrania nawiązujące do twojej twórczości?
Szymon: Jest to w planach, jak na razie dysponujemy koszulkami „lubie pochmurne dni”, ale powoli powstają fajne pomysły więc wszystko z czasem.

 

Dzięujemy artyście i użytkownikom za wzięcie udziału w akcji.

© Glamrap 2013


Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl

Wywiad

Frosti: „Obrońcy hip-hopu nie znają angielskiego i nie wiedzą, o co chodzi w rapie” – wywiad

Szef Sp. Zoo mówi o Fagacie, nieszablonowej okładce płyty i trapie.

Opublikowany

 

Przez

frosti
fot. @krysteeq

Frosti wraca z nowym, mocnym albumem „Polski Swag”. Porozmawialiśmy o powstawaniu projektu, nowych wyzwaniach i jego podejściu do muzyki.

Goldie: Wydałeś właśnie album „Polski Swag”, który moim zdaniem bardzo świadomie i sprytnie wypromowałeś singlem z Fagatą. Skąd wziął się pomysł na taki ruch i jak narodził się cały koncept tego featu?

Frosti: Ja od zawsze jaram się dziewczyńskim rapem i go bronię w dyskusjach z shitheadami,. Dla mnie te laski są bardziej OG niż 40-letni ulicznicy z korpo, co pi*rdolą o ławkach, na których piją kraftowe piwko IPA od mordziatego. 

Sprtytnie, to też złe określenie – jest moim zdaniem nacechowane negatywnie, jakbym coś knuł. Nagrałem kawałek, zlinkował nas mgmt, posiedzieliśmy w studio i mamy nutę. Fagata jest the baddest w grze, ja też do najgrzeczniejszych nie należę. Myślę, że nasze stylówki pasują do siebie i oboje rapowaliśmy o tych samych rzeczach, co zawsze. Jaram się jej muzą i cieszę się, że zgodziła się zrobić wspólny numer.

Odbiór ratchetowego kawałka „Toxic” jest bardzo zróżnicowany. Spodziewałeś się takiej reakcji słuchaczy? Jak myślisz, skąd biorą się te podzielone opinie?

Posprawdzałem profile osób komentujących na IG “unfollow” i nie miałem historii oznaczeń w DM’ach od nich, za to moi OG fani byli zajarani. Zawsze robiłem kontrowersję, a nie muszę zawsze jej wyzwalać powiedzeniem, że ten czy tamten jest taki czy taki. Ci obrońcy hip-hopu nie znają angielskiego i nie wiedzą o co chodzi w rapie. 

Przy tym projekcie słychać, że dobrze odnajdujesz się w różnych stylistykach. Czy podczas pracy nad materiałem miałeś w głowie konkretną reakcję, jaką chciałbyś wywołać u słuchaczy? Jakie miejsce zajmuje „Polski Swag” w Twojej karierze?

Chciałem i chcę, żeby się z tym ruchali twardo. Zajmuje on miejsce pierwsze. 

Przejdźmy do okładki albumu. Sama w sobie była dla mnie mocnym elementem, który przyciągnął uwagę do całego projektu. Skąd wziął się pomysł na taką estetykę i kto odpowiada realizację?

Zrobił to Pat Customs, na fotce @krysteq. Miałem lot na taką stylówkę i rucham się z tym, więc poproszenie o zrobienie tego Pata był oczywiste, bo to traphead i zna tę stylistykę jak własną kieszeń. 

frosti polski swag
Okładka albumu

Jak wyglądała praca nad tym materiałem od strony studyjnej? Macie z producentami wypracowany jakiś własny system pracy lub rutynę podczas tworzenia numerów?

To było podzielone na takie trzy etapy: Pierwszy – Skibovicz i Pedro wysyłali mi bity, chodziłem sobie nagrywać, potem z tymi dwoma gentlemenami oraz z VVSimonem i Xawitem polecieliśmy do Hiszpanii się zlockinować, doaranżować i podogrywać co trzeb. Na końcu w studio w Warszawie – mixowanie, wysyłanie 59 wersji każdej nuty i męczarnia. 

Muszę też zapytać o sample z „Dzień życia hustlera”, nie daje mi on spokoju. Brzmi jak jakiś azjatycki numer, który znają już chyba tylko prawdziwi koneserzy…stary numer z tego co wiem. Słuchasz rapu z innych krajów?

To podobne do takiego bangera sprzed 15 lat, nie pamiętam tytułu, ale na pewno znajdą się znawcy, bo niedługo dropimy do tego klip, który nakręciliśmy w Tajlandii. 

„Najlepszy numer w życiu” zrobił na mnie duże wrażenie, zarówno pod względem tekstowym, jak i produkcyjnym. Czy myślałeś kiedyś o stworzeniu całego projektu w takim klimacie? Przy niektórych beatach, jak np. w „Szczurach”, mam skojarzenia z vibem Dusty’ego Locane’a.

Znudziłbym się robiąc rzeczy w jednym klimacie. Raczej staram się skakać stylistycznie, pozostając Kubusiem ze Śródmieścia. Także nie zdziwcie się jak zrobię na święta Last Christmas. Z taką ksywą to chyba mój obowiązek (śmiech).

Podczas słuchania albumu kilkukrotnie złapałam się na tym, że śmieję się z punchline’ów. Rozbawienie słuchacza tekstem w rapie to naprawdę rzadka umiejętność. Podobny vibe czuję też w „Nie Wasza Liga” z Sitkiem i Młodym Westem. Czy taka absurdalna, ironiczna nawijka to coś, w czym czujesz się najbardziej naturalnie? Jak doszło do tej kolaboracji?

Ja ogólnie jestem z tych, co wszystko obracają w żart, a nutkami wyrażam siebie, więc na śmiechy zawsze znajdzie się miejsce. Do kolaboracji doszło tak, że West sprzedał mi zwrotkę za sto tysięcy, a Sitek za dwa razy tyle. 

W Twoich numerach często pojawia się bezpośredni, momentami prowokacyjny sposób opisywania kobiet. Czy taki trappa jak Ty wierzy jeszcze w miłość?

Widzę moich Braci, którzy są szczęśliwie zakochani i to dla mnie jest informacja, że takie rzeczy się dzieją i są możliwe, ale Pan Bóg ma dla mnie chyba inne plany.

Powiedziałeś kiedyś, że ludzie Cię nie lubią. Jak myślisz, z czego to wynika? Czy odnosi się do byciem autentycznym na polskiej scenie rapowej? 

Ludzie nie lubią pewnych siebie, bo czują się przez nich zagrożeni. Ja znam swoją wartość, jestem samcem alfa, który zawsze robił swoje, czasem w samotności, czasem w towarzystwie (które zawsze sam wybierałem). Oprócz tego mam irytujący wyraz twarzy, jestem zarozumiałym, głośnym, nieznośnym, ponadprzeciętnie inteligentnym, zabójczo przystojnym i utalentowanym narcyzem. Za takimi się nie przepada.

Z tego, co wiem, jesteś, podobnie jak ja, wychowany muzycznie na Three 6 Mafia. Jeszcze kilkanaście lat temu osoby w Polsce, które jarały się trapem czy southern rapem, często słyszały zarzut, że nie słuchają „prawdziwego rapu”. Czym jest dla Ciebie Trap?

Trap po polsku oznacza najczęściej pułapkę, zasadzkę lub sidła. To nie chodzi o specyfikę bitów i używanie 808, albo rapowanie o imprezie. Trap to lifestyle. 

Nie chcę porównywać Cię do innych polskich raperów, bo wiem, że nie jesteś fanem takich zestawień. Gdybyś jednak miał sam odpowiedzieć na to pytanie, czym Frosti wyróżnia się na tle polskiej sceny?

To, że nie da się mnie porównać do nikogo wyróżnia mnie najbardziej. Definiują mnie kontrasty. 

Utwór „Ewa Farna” bez wątpienia zapisał się w historii polskiego rapu jako bardzo odważny i dobry ruch. Czy planujesz w przyszłości kolejne kolaboracje z artystami z innych krajów?

No jasne. Zrobię to tak, że będą słuchać wszędzie rapu po polsku.

Na koniec: co motywuje Cię dziś najbardziej, zarówno w życiu, jak i w muzyce? Jakie masz cele i plany na przyszłość?

Nie potrzebuje jakiejś specjalnej motywacji, wiem czego chcę od życia i swoją (często)  pokraczną drogą idę do tego i chcę być – najpopularniejszym raperem w regionie Europy środkowowschodniej i stąd popchnąć to na cały świat. 

Rozmawiała Amanda aka Goldiethebossy 


Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl

Czytaj dalej

Wywiad

Tede: „To, że miałem tyle beefów nie było intencjonalne” – wywiad

Young Leosia, Fagata, Kara, Ten Typ Mes, Wujek Samo Zło, Sentino.

Opublikowany

 

Przez

tede wywiad 2026

Pierwsza rozmowa w tym roku, to spontaniczny wywiad z Tede we Wrocławiu przy okazji 10-lecia albumu „Vanillahajs”.

Oskar Brzostowski podczas rozmowy z TDF-em wspomniał, że jest on prawdopodobnie raperem z największą ilością beefów na scenie. – To nie jest intencjonalne, tylko wynika to z tego, że nie hamuję się w wyrażaniu swoich opinii. Nie lubię mówić czegoś, czego nie myślę, tylko po to, żeby komuś było miło – mówi

Według Tedego wielu raperów woli milczeć, bo zwyczajnie nie opłaca im się wchodzić w otwarty konflikt. – To jest wielka kalkulacja. Z dnia na dzień możesz stracić wszystko, co wypracowałeś – dodaje.

Podczas rozmowy poruszono takie wątki jak: współpraca z artystami z innych gatunków, beef Young Leosi i Fagaty, czy kobiecy rap będzie poważany w środowisku? 50-letni Peja mówi, że beefy są raczej niepotrzebne. Ksywki które padają podczas wywiadu: Kara, Ten Typ Mes, Wujek Samo Zło, Sentino.


Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl

Czytaj dalej

Wywiad

Pikers: „Nie chcę być kojarzony z polskim drillem” – wywiad

Rozmawiamy z Pikersem, który wypuścił dzisiaj nowy numer.

Opublikowany

 

Przez

pikers

W święta bożonarodzeniowe połączyliśmy się na żywo z Pikersem, żeby wypytać go o kilka rzeczy.

Rozmowa odbyła się live przez Instagram, więc dźwięk nie jest idealny, ale poruszyliśmy kilka ciekawych wątków dotyczących chociażby Okiego, Smolastego, Fagaty, Vkiego czy kobiecego rapu w Polsce. Rozmawiał Oskar Brzostowski.

Przed chwilą Pikers wypuścił kolejny numer. Tym razem to „1000 styli 2” z udziałem MFC, na bicie Młody Bóg.


Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl

Czytaj dalej

Wywiad

Sarius: „Nie chciałbym mieć z kimś beefu” – wywiad

Sarius o Tede, Mesie, Filipku, Eripe, Bedoesie, Guziorze, Fagacie, Young Leosi, Szadzie z 3W, Laikike1, VNM-ie, Tombie, Pono, Gibbsie i Żyto.

Opublikowany

 

Przez

sarius

Ostatnia rozmowa w tym roku. Spędziliśmy blisko 2 godziny z Sariusem i porozmawialiśmy o ostatniej płycie oraz na bieżące tematy z naszego rapowego podwórka.

Podczas wywiadu Sarius powiedział wiersz, zahaczyliśmy o temat AI, komentarzy na GlamRapie, a także zamieniliśmy kilka słów na temat Kut*s Records.

Poruszyliśmy też wątki ostatnich beefów: Tedego i Mesa, Filipka i Przemka Fergusona oraz Eripe i Bedoesa. Szef Antihype wypowiedział się o Guziorze, Fagacie, Young Leosi, Szadzie z 3W, Laikike1, VNM-ie, Tombie, Pono, Gibbsie i Żyto.


Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl

Czytaj dalej

Wywiad

Mei: „Bonus RPK i Kali byli prawilniakami i poszli w taką stronę” – wywiad

„Nie zarabiam z rapu i nie muszę kalkulować”

Opublikowany

 

mei wywiad bonus rpk

We wrześniu, podczas wizyty w Neapolu przeprowadziliśmy rozmowę z Mei. Raperka nie gryzie się w język i bez problemu rzuca ksywkami, co jest rzadkością na scenie.

Mei wypowiedziała się m.in. na temat kawałka Bonusa RPK wymierzonego w hejterów „XD” z udziałem Oliwki Brazil, który wzbudził sporo emocji i został krytycznie oceniony przez słuchaczy, zdobywając przeważającą ilość łapek w dół.

– Uważam, że facet mega strzelił sobie w kolano. To, na co pracował wiele lat zaprzepaścił swoim głupim ruchem. I to absolutnie nie chodzi o Oliwkę Brazil i oto, że ona nawija o „k*tasach, c*pkach i braniu po same migdały”. Zupełnie nie mam z tym problemu, bo ma taki styl. Poza tym technicznie jest bardzo dobra. Natomiast w tym duecie gorzej wypadł Bonus. Wyszedł bardzo amatorsko. Wygląda to tak, jakby tekst napisał w 2 minuty na kolanie i wpierał wszystkim, że tak nie jest – mówi Mei w rozmowie z Oskarem Brzostowskim dla GlamRap.pl.

– Jest mi przykro, że osoby pokroju Bonusa, Kaliego, Dioxa idą w taką k*rwa stronę, a przez lata wpierali zasady i prawilność – dodaje.

„Tede, nie miałam na myśli Ciebie”

Mei odniosła się także do swojego wpisu na temat raperów, którzy poszli w disco-polo. Raperka nazwała to „muzyczną prostytucją”. Tede zacytował jej wpis, dodając emotkę „facepalm”.

– Mówiąc o tym, że ktoś romansuje z disco-polo – absolutnie nie miałam na myśli Tedego – wyjaśnia w rozmowie Mei. – Także Jacek, to nie było do ciebie. Po tobie się wszystkiego można spodziewać od zawsze. Ty nigdy nie grałeś prawilniaka czy kozaka. Byłeś zupełnie poza skalą, więc do ciebie nie piłam, ale akurat ty się odezwałeś. Myślałam o Kalim i Dioxie, bo bardzo szanuję ich warsztat i dokonania, ale jak usłyszałam kawałek Kaliego na prawie disco-polowym bicie i letniaczka Dioxa (…) wróć na dawne tory stary.

Poniżej wywiad, w którym także o: Mesie, Grande Connection, agencji Tomba, Liberze, Doniu, Fazim i nowej płycie „Synergia”.


Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl

Czytaj dalej

Popularne

Copyright © Łukasz Kazek dla GlamRap.pl 2011-2026.
(Ta strona może używać Cookies, przeglądanie jej to zgoda na ich używanie.)

error: